dompress | e-blogi.pl
_blog dompress
Regiony doganiają Warszawę 2017-07-26

Tempo wzrostu polskiego rynku biurowego pozwala mu odnotować w tym roku kilka rekordowych wyników   


 


Analitycy firmy doradczej Walter Herz szacują, że w tym roku zasoby nowoczesnej powierzchni biurowej w Polsce mają szansę zwiększyć się o 800 tys. mkw., z tego ponad 500 tys. mkw. biur może zostać oddane w miastach regionalnych. - Wszystko wskazuje na to, że ośrodki pozawarszawskie odnotują w tym roku rekordową wartość nowej podaży, zauważają eksperci Walter Herz. Jak prognozują specjaliści, w nieodległej perspektywie łączne zasoby rynków regionalnych mogą osiągnąć podobny wolumen, jakim dysponuje warszawski rynek biurowy. 


 


Popyt większy od podaży


 


W połowie bieżącego roku Warszawa oferowała ponad 5,16 mln mkw. nowoczesnej powierzchni biurowej. Pierwsze 6 miesięcy przyniosło stolicy ponad 130 tys. nowych biur. Wynajęte zostało natomiast trzy razy tyle powierzchni biurowej. W pierwszym półroczu tego roku w aglomeracji warszawskiej do najemców trafiło przeszło 390 tys. mkw. biur. Duży popyt na nowe biura utrzymuje się w całym kraju, stąd zarówno w Warszawie, jak i w głównych ośrodkach regionalnych, mimo szybkiego przyrostu zasobów, spada odsetek pustostanów.  


 


Pierwsza połowa br. na warszawskim rynku zaznaczyła się kilkoma dużymi transakcjami, które dotyczyły najmu kilkunastu tysięcy mkw. powierzchni. Bank Millenium odnowił umowę na ponad 18 tys. mkw. powierzchni w Harmony Office Centre, a Alior Bank w Łopuszańska Business Park i  koncern farmaceutyczny AstraZeneca w budynku Postępu 14 zakontraktowały po ponad 13 tys. mkw. Umowę przednajmu na powierzchnię o zbliżonej wielkości podpisała też sieć serwisowa Citi Service Center Poland w Generation Park X.


 


Rynki regionalne zwiększają potencjał


 


Z kolei, osiem największych miast w kraju, poza Warszawą dysponuje łączną powierzchnią 4 mln mkw. biur, co stanowi około 80 proc. zasobów aglomeracji stołecznej. Zdaniem ekspertów Walter Herz, na uwagę za zasługuje fakt, że w ciągu ostatnich 10 lat regiony odrobiły stratę do Warszawy niemal o połowę. Przed dekadą miasta regionalne (Kraków, Wrocław, Trójmiasto, Katowice, Poznań, Łódź, Szczecin i Lublin) dysponowały ofertą, której łączny wolumen obejmował tylko około 40 proc. zasobów warszawskich.  


 


Nowa podaż, jaką mogą osiągnąć rynki regionalne to nie jedyny rekord, który w tym roku ma szansę świętować polski rynek biurowy. Historycznie wysoki wynik segment biurowy może zanotować również pod względem wynajętej powierzchni. Jak zauważają analitycy Walter Herz, przemawia za tym fakt, że umowy podpisane tylko w pierwszych trzech miesiącach 2017 roku dotyczyły powierzchni, która równa jest około 30 proc. całego ubiegłorocznego wolumenu najmu.


 


Mało wolnych biur


 


W miastach regionalnych popyt na powierzchnię biurową z roku na rok rośnie. W odróżnieniu od rynku warszawskiego, na którym poziom pustostanów spadł do niespełna 14 proc., cechuje je bardzo słaba dostępność wolnej powierzchni biurowej, a umowy typu pre-let stanowią większość transakcji. Tymczasem w Warszawie w pierwszej połowie tego roku tego rodzaju umowy obejmowały tylko kilkanaście procent wolumenu najmu.


 


Niedobór wolnej powierzchni szczególnie odczuwalny jest w Łodzi, Krakowie i Trójmieście. Pomimo rosnącej podaży wskaźnik pustostanów na łódzkim rynku biurowym utrzymuje się obecnie na najniższym poziomie w Polsce – około 6 proc. W ostatnim czasie Łódź zdecydowanie wybija się wśród ośrodków regionalnych. W mieście przygotowywane i realizowane są duże projekty komercyjne, w tym m.in. hub biurowy w okolicy nowego dworca.


 


Światowi gracze na polskim rynku


 


Także krakowski, drugi pod względem wielkości po Warszawie, rynek biurowy w kraju rozwija się bardzo dynamicznie. W największym stopniu przyczyniają się do tego firmy reprezentujące sektor nowoczesnych usług dla biznesu, otwierające w tej lokalizacji liczne centra, które w Polsce pracują dla globalnych klientów.


 


Nowe biura nie czekają też na najemców we Wrocławiu, Katowicach i Poznaniu. W tych miastach można obserwować ekspansję obecnych już firm, ale lokują się w nich również nowi, w tym także najwięksi, międzynarodowi gracze. Z drugiej strony, w regionach także zaczynają aktywnie działać najwięksi deweloperzy, którzy realizowali dotąd projekty wyłącznie na rynku warszawskim.  


 


Polska liderem w Europie


 


Boom, jaki przeżywa polski rynek biurowy cechuje znacznie większa dynamika rozwoju nowych inwestycji, niż w innych krajach w Europie. Pomimo systematycznego zmniejszania się zasobów atrakcyjnych terenów inwestycyjnych, Warszawa wciąż zapewnia pod tym względem znacznie większe możliwości niż inne stolice europejskie. A nowe inwestycje rosną w mieście, jak grzyby po deszczu.


 


Jak obliczają eksperci Walter Herz, w aglomeracji warszawskiej powstaje obecnie ponad 800 tys. mkw. biur, a w pozostałych miastach w budowie jest kolejne 900 tys. mkw. powierzchni. Polski rynek biurowy co roku zwiększa swój potencjał o około 10 proc. Specjaliści Walter Herz zwracają uwagę, że to kolejne rekordowe osiągnięcie sektora, tym razem już na skalę europejską.   


 


 


Autor: Walter Herz 


Hossa może przynieść wyższe ceny 2017-07-26

Czy niespotykane dotąd tempo sprzedaży mieszkań deweloperskich pociągnie za sobą podwyżki cen? Co za tym przemawia?


 


Sprzedaż nowych mieszkań nigdy jeszcze w Polsce nie szła tak dobrze. Kolejne raporty mówią o sukcesach firm i przynoszą następne rekordy. Popyt na mieszkania jest tak duży, że pomimo rekordowo wysokiej ilości wprowadzanych na rynek mieszkań i rozpoczynanych inwestycji, oferta deweloperów w sześciu największych miastach w Polsce w ostatnim kwartale, nie tylko nie wzrosła, ale jeszcze się skurczyła. Sprzedaż przerosła nową podaż. I już dziś prognozowany jest najlepszy, roczny wynik pod względem ilości sprzedanych mieszkań w całej historii rynku deweloperskiego.


 


Utrzymujący się od dawna duży apetyt na nowe mieszkania sprawia, że w ostatnich latach mogliśmy obserwować zjawisko powolnego, ale wyraźnego wzrostu cen. Najnowsze raporty mówią, że średnia cena mieszkań wprowadzonych do sprzedaży na sześciu głównych rynkach nieruchomości w kraju w drugim kwartale br. była o ponad 8 proc. wyższa niż lokali, które trafiły do oferty w poprzednich trzech miesiącach i o prawie 6 proc. wyższa od stawek ofertowych sprzed roku. Czy możemy się spodziewać dalszych wzrostów cen? Jakie czynniki mogą o tym zdecydować?


 


Zmiana struktury oferty mieszkaniowej


 


Obecny wzrost cen ofertowych mieszkań może być wynikiem zmiany struktury lokali, które w ostatnich miesiącach weszły do oferty. Dobra sytuacja gospodarcza w kraju i wzrost dochodów Polaków powoduje, że większym zainteresowaniem cieszą się mieszkania w wyższym standardzie, dlatego deweloperzy wprowadzają teraz więcej takich inwestycji. Poza tym, w nowej ofercie pojawiło się mniej mieszkań z segmentu popularnego, co można czytać jako odpowiedź firm na wyczerpujące się źródło dopłat w programie MdM i spadek popularności najtańszych ofert.   


 


W najbliższym czasie możemy jednak być świadkami kolejnych wzrostów cen, na które wpływ będzie miała, już nie tylko jakość rozpoczynanych projektów, ale wyższe koszty budowy. W związku z przygotowywanymi na szeroką skalę inwestycjami infrastrukturalnymi w przyszłym roku najwyższe wzrosty mogą notować przede wszystkim koszty robocizny. Ponadto, jak informują deweloperzy, stale rosną ceny gruntów i zmniejsza się dostępność atrakcyjnych działek inwestycyjnych. Do tego dojdą jeszcze wyższe koszty finansowania projektów z uwagi na obciążenia nakładane na banki.  


 


Lokata w nieruchomości


 


Ponadto, niezwykle znaczący wpływ na rozwój sytuacji na rynku mieszkaniowym, jak zauważa Tomasza Sadłocha z firmy Ochnik Development, ma poziom stóp procentowych. - Stopy referencyjne NBP utrzymują się obecnie na bardzo niskim poziomie 1,5 proc., a inflacja ustabilizowała się w granicach 2 proc. Oznacza to że mamy teraz ujemne realne stopy procentowe. To właśnie powód dla, którego kapitał gromadzony przez Polaków nie trafia na lokaty do banków, ale na rynek mieszkaniowy – informuje Tomasz Sadłocha. - Nic nie wskazuje jednak na to, żeby w najbliższym czasie miało się coś w tym względzie zmienić i spowodować osłabienie aktywności inwestorów indywidualnych - dodaje. Zdaniem przedstawiciela Ochnik Development, utrzymujący się na tak dużym poziomie popyt na mieszkania może stymulować wzrost cen w dłuższej perspektywie czasu.    


 


Względne ryzyko dla komercyjnego rynku mieszkań niesie natomiast rządowy program Mieszkanie Plus. Projekt zakłada budowę tanich lokali z przeznaczeniem na wynajem, które mają powstawać także na terenach należących do PKP. Przedsięwzięcie jest jednak dopiero przygotowywane do realizacji, pierwsze budynki staną nie wcześniej niż pod koniec przyszłego roku, a w zaawansowaną fazę projekt ma wejść dopiero za kilka lat. Ponadto, program skierowany jest do grupy osób, które nie mogą sobie pozwolić na zakup mieszkań oferowanych na rynku.


 


Warszawskie mieszkania o 10 proc. droższe niż przed rokiem


 


Na największym rynku deweloperskim w kraju ceny ofertowe w ostatnich miesiącach wzrosły bardzo wyraźnie. Mieszkania wprowadzone do sprzedaży w Warszawie w drugim kwartale tego roku były o prawie 5 proc. droższe od tych, które weszły na rynek w poprzednich trzech miesiącach, a w porównaniu z lokalami oferowanymi przed rokiem zdrożały niemal o 10 proc. Według danych Reas, między kwietniem a czerwcem br. na warszawskim rynku nowych mieszkań wzrosła też o kilka procent średnia cena transakcyjna.      


 


Przyczynę zwyżki cen transakcyjnych Tomasz Sadłocha upatruje w rosnącej fali zakupów inwestycyjnych, którą można obserwować również w inwestycjach Studio Centrum i Dzielna 64 prowadzonych przez Ochnik Development na warszawskim Muranowie. - Znaczący wpływ na kształtowanie się cen mają preferencje zakupowe nabywców mieszkań. Potęgujące się zainteresowanie zakupem dobrze zlokalizowanych, niewielkich mieszkań ze strony inwestorów indywidualnych przynosi wzrost średniej ceny sprzedawanych mieszkań, ponieważ stawka za metr w przypadku lokali kompaktowych jest wyższa. Podobne oddziaływanie na statystyki ma zakup mieszkań o podwyższonym standardzie i apartamentów, które także pozostają w sferze zainteresowania klientów inwestycyjnych – informuje Tomasz Sadłocha.  


 


Ostatnie analizy dotyczące warszawskiego rynku wtórnego także mówią o wzroście średnich cen transakcyjnych. W połowie bieżącego roku przeciętna cena kupowanych w Warszawie mieszkań z drugiej ręki wzrosła do ponad 7700 zł za mkw. Analitycy przyznają, że z takimi cenami zakupu nie spotykali się w stolicy już od dawna, w ostatnich kilkunastu miesiącach średnie stawki wahały się od 7200 zł do 7500 zł/mkw.  


 


 


Autor: Ochnik Development


Gdzie chcą budować deweloperzy 2017-07-24

W jakich lokalizacjach deweloperzy poszukują ziemi pod budowę mieszkań? W których rejonach miast najchętniej kupiliby grunty? Sondę prezentuje serwis nieruchomości Dompress.pl  


Mirosław Kujawski, członek zarządu LC Corp S.A.


Stawiamy na rozwój naszej oferty w takich miastach jak Warszawa, Wrocław, Kraków i Trójmiasto. W każdym z tych miast staramy się zapewnić możliwie szeroką ofertę w różnych lokalizacjach, zarówno klientom docelowym, jak i osobom kupującym inwestycyjnie.  Przy analizie gruntów oceniamy chłonność i potencjał danej mikro-lokalizacji.


W ostatnim czasie wyjątkowo mocno pożądane są małe mieszkania w centrach miast, blisko ważnych ośrodków akademickich oraz biurowych. Ponadto, dużym zainteresowaniem klientów cieszą się projekty położone w Gdańsku na Zaspie i Przymorzu, w Warszawie na Woli i Pradze, w Krakowie na Grzegórzkach i Podgórzu, a we Wrocławiu w Krzykach. W tych dzielnicach mieszkania cieszą się dużym powodzeniem nabywców.   


Wioletta Kleniewska, dyrektor marketingu i sprzedaży w Polnord S.A.


 


Dysponujemy jednym z największych banków ziemi wśród firm deweloperskich w Polsce. Posiadamy głównie działki w atrakcyjnych punktach miast z dobrym dostępem do centrum. Jednocześnie nieustannie monitorujemy rynek w poszukiwaniu kolejnych atrakcyjnych gruntów pod zabudowę. W bieżącym roku zawarliśmy umowę warunkową nabycia prawa użytkowania wieczystego dwóch nieruchomości gruntowych położonych w pasie nadmorskim w Gdańsku, w dzielnicy Stogi o łącznej powierzchni 40,6 mkw. Planujemy na tym terenie realizację 276 apartamentów wakacyjnych.


Najchętniej budujemy w dynamicznie rozwijających się dzielnicach dużych aglomeracji miejskich. Zależy nam, by klienci nie tylko korzystali z wysokiej jakości mieszkań, ale także żeby osiedla były kompatybilne z istniejącą tkanką miejską.


 


Adrian Potoczek, dyrektor ds. sprzedaży w Wawel Service


 


Poszukujemy gruntów pod kolejne projekty we wszystkich dzielnicach Krakowa. Chcemy, aby nasi klienci mogli znaleźć komfortowe mieszkanie wszędzie tam, gdzie sobie wymarzą. Stale poszerzamy zakres poszukiwań gruntów inwestycyjnych. W Krakowie obecnie za najlepsze lokalizacje uznaje się Nową Hutę, Mały Płaszów i Kliny. Największe szanse na sukces mają nieruchomości w pobliżu, których znajduje się rozwinięta infrastruktura miejska, zaplecze handlowo-usługowe i są usytuowane dogodnie komunikacyjnie.


 


Tomasz Sujak, członek zarządu Archicom S.A.


 


Nasza strategia utrzymania pozycji lidera wrocławskiego rynku mieszkaniowego zakłada obecność w każdej atrakcyjnej dzielnicy mieszkaniowej w mieście oraz rozwój o nowe lokalizacje w Krakowie. Cały czas poszukujemy nowych możliwości i negocjujemy kolejne zakupy gruntów. Jesteśmy zainteresowani nabyciem nieruchomości dobrze skomunikowanych, w najchętniej wybieranych przez klientów dzielnicach Wrocławia i Krakowa. Współcześni mieszkańcy miast kupują, nie tyle mieszkanie, co styl życia, jaki oferuje osiedle i jego bezpośrednie otoczenie. Rozważając zakup gruntu szczególną uwagę zwracamy na atuty okolicy, aby zastosowane przez projektantów rozwiązania uwydatniały jej walory. 


 


Małgorzata Szwarc-Sroka, Członek Rady Nadzorczej J.W. Construction Holding S.A. nadzorujący Pion Ekonomiczny i Biuro Relacji Inwestorskich 


Stale monitorujemy rynek a szczególnie miasta, w których działamy, jak Warszawa, Łódź, Trójmiasto, czy Katowice. Jesteśmy także otwarci na nowe kierunki, jak na przykład Kraków. Niedawno otrzymaliśmy informację, że oferta jaką złożyliśmy w przetargu na zakup krakowskiej nieruchomości przy ulicy Wielopole i ulicy Dietla okazała się najwyższa. W czerwcu zawarliśmy przedwstępną umowę nabycia działek położonych w Gdańsku przy ulicy Starowiejskiej. Liczymy, że uda się sfinalizować te transakcje i rozglądamy się za kolejnymi gruntami.


Mirosław Bednarek, prezes zarządu Matexi Polska


Bardzo intensywnie poszukujemy ziemi pod kolejne projekty. W ostatnim czasie zainwestowaliśmy w nowe grunty ponad 130 mln złotych i w tym roku zamierzamy nadal kupować ziemię. Jeśli chodzi o dzielnice, uważamy, że w każdej części Warszawy można znaleźć atrakcyjną działkę i dostosować projekt do potrzeb klienta w danym rejonie. Jeśli analiza wskazuje, że budynek lub osiedle w danej lokalizacji wykazuje odpowiedni potencjał w porównaniu z nakładami inwestycyjnymi, rozpatrujemy zakup gruntu. Staramy się dywersyfikować ofertę i mieć w portfelu projekty skierowane do różnych grup klientów, stąd nasze ostatnie działania m.in. w warszawskim Śródmieściu, na Mokotowie i Pradze oraz Bemowie.


Yael Rothschild, prokurent Mill-Yon Gdańsk


 


Głównym celem spółki jest realizacja projektów w pełni odpowiadających oczekiwaniom klientów. Doświadczenie zdobyte przy realizacji dotychczasowych przedsięwzięć potwierdza nasze założenia. Skupiamy się na świetnych lokalizacjach, w centrach miast i oferujemy nietuzinkową architekturę oraz optymalne układy mieszkań.


 


Marcin Liberski, dyrektor marketingu i sprzedaży w Atlas Estates


 


Naszą ofertę nieruchomości mieszkaniowych planujemy poszerzać na terenie Warszawy. Interesują nas wszystkie dzielnice, które są dobrze skomunikowane z pozostałymi częściami miasta i posiadają rozwiniętą infrastrukturę. Monitorujemy sytuację na rynku warszawskim i jak w przypadku naszych poprzednich inwestycji na Mokotowie, Woli, czy Żoliborzu chcemy sprostać oczekiwaniom najbardziej wymagających klientów. Na bieżąco analizujemy dostępne oferty w stolicy.


Jerzy Kłeczek, specjalista ds. marketingu w Activ Investment


Gruntów pod budowę nowych inwestycji poszukujemy we Wrocławiu. Najchętniej nabylibyśmy działkę w dzielnicy Krzyki. Jesteśmy również zainteresowani ziemią w centrum Katowic i w Krakowie w dobrze skomunikowanych obszarach miasta. 


Janusz Miller, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu Home Invest


 


Nasza firma wyrosła na gruncie Warszawy i w niej skupia działalność, nie zamykając się jednak na inwestowanie w innych lokalizacjach w kraju. Najbardziej interesują nas obszary dobrze skomunikowane, posiadające pełną infrastrukturę, które spotkają się z zainteresowaniem odbiorców mieszkań, przy zachowaniu odpowiedniej ceny oraz najwyższych standardów naszych nieruchomości. Mówimy tutaj m.in. o Mokotowie, który dalej pozostaje w ścisłej czołówce najbardziej poszukiwanych lokalizacji oraz Woli, która wyrasta na nowe centrum biznesowe Warszawy. Wiele firm właśnie tutaj upatruje swoją przyszłość, nie tylko ze względu na lepsze warunki komunikacyjne, ale również otoczenie oferujące wiele terenów zielonych i bardziej przyjazną atmosferę dla pracowników. Poza tym, interesują nas inne dzielnice Warszawy. Nieustannie poszukujemy nowych gruntów inwestycyjnych pod kolejne projekty mieszkaniowe. W ostatnim czasie nabyliśmy nieruchomości w takich dzielnicach jak: Mokotów, Wola, Bielany, Praga Północ, Włochy, Targówek i Białołęka.


 


Opracowanie:


Kamil Niedźwiedzki, analityk serwisu Dompress.pl 


Kolejne rekordowe półrocze w mieszkaniówce 2017-07-19

W drugim kwartale br. największe firmy deweloperskie sprzedały niemal o jedną czwartą więcej mieszkań niż rok wcześniej i mają szansę na nowy rekord   


Z raportów zaprezentowanych przez firmy notowane na warszawskiej giełdzie wynika, że w drugim kwartale br. deweloperzy mieszkaniowi odnotowali spektakularny, ponad dwudziestoprocentowy wzrost sprzedaży w porównaniu do rezultatów uzyskanych rok temu. Boom w mieszkaniówce trwa już piąty rok z rzędu. Biorąc pod uwagę rekordowy poziom popytu w 2016 roku, tym większą niespodzianką jest tak duży progres. Dla analityków rynku to też spore zaskoczenie, że w tym roku wzrost sprzedaży tak bardzo przybrał na sile. W pierwszej połowie roku deweloperzy giełdowi znaleźli nabywców na prawie 15 tys. mieszkań i w porównaniu do minionego roku poprawili wynik prawie o jedną czwartą.


Dane firmy Reas mówią o skoku sprzedaży na podobnym poziomie. Analitycy podają, że w pierwszym półroczu 2017 roku w sześciu największych aglomeracjach w Polsce deweloperzy sprzedali 36,4 tys. mieszkań. Wzrost w porównaniu do roku poprzedniego wyniósł około 24 proc.


Ponad 20 proc. więcej mieszkań w budowie


Ostatnie statystyki wykazują kontynuację tendencji wzrostowej nie tylko, jeśli chodzi o liczbę sprzedanych mieszkań, ale także wprowadzanych na rynek projektów. W ciągu pięciu pierwszych miesięcy roku liczba mieszkań w budowie wzrosła o ponad 20 proc. - do 83,6 tys. lokali. Ale oferta na rynku deweloperskim nie zwiększyła się. Przeciwnie. W pierwszym kwartale roku pula nowych mieszkań, które pozostawały w sprzedaży na największych rynkach nieruchomości w Polsce stopniała o kilka procent, nieznacznie przekraczając 50 tys. lokali.


Podaż nie rośnie, bo wzrost oferty deweloperskiej skutecznie koryguje coraz większy popyt na nowe mieszkania. W największych miastach w kraju chętnych do zakupu nie tylko nie brakuje, ale stale przybywa. W 2016 roku firmy prowadzące inwestycje w głównych ośrodkach miejskich znalazły nabywców na 62 tys. mieszkań. Wszystko wskazuje na to, że ten rok deweloperzy wpiszą w historię rynku znów jako rekordowy, a hossa nie prędko się skończy.   


 


Inwestorów przybywa 


Sprzedaż nakręca grupa nabywców inwestycyjnych. W inwestycjach zlokalizowanych w pobliżu centrów miast większość nabywców to inwestorzy indywidualni, którzy planują czerpać dochody z wynajmu. Jak informuje Tomasz Sadłocha z firmy Ochnik Development, realizującej inwestycje mieszkaniowe Studio Centrum i Dzielna 64 na warszawskim Muranowie, przybywa klientów, którzy kupują więcej niż jedno mieszkanie. – Nabywcy inwestycyjni wybierają przede wszystkim projekty dobrze zlokalizowane komunikacyjnie, w niewielkiej odległości od ścisłego centrum miasta. Takie, które zapewniają dobry dostęp do wszelkich wygód, jakie daje infrastruktura śródmiejska. Chętnie kupują w inwestycjach położonych w pobliżu zagłębi biurowych – przyznaje Tomasz Sadłocha.


Przedstawiciel Ochnik Development sygnalizuje, że mieszkania wystawione do sprzedaży w atrakcyjnych dla inwestorów projektach znikają z oferty zanim ruszy budowa. – W naszych inwestycjach przy Pawiej i Dzielnej w Warszawie w kilka miesięcy od rozpoczęcia sprzedaży większość mieszkań znalazło właścicieli – dodaje Tomasz Sadłocha.


Niespotykana dynamika hossy


Dynamika obecnej hossy na rynku mieszkaniowym osiągnęła już większą skalę niż ta, którą mogliśmy obserwować dziesięć lat temu. Chociaż wzrost rynku jest już dużo większy niż w szczycie z lat 2007–2008 nie ma poważnych przesłanek do tego, by jego rozwój w najbliższym czasie miał zostać zahamowany.


Na spadek popularności nowych mieszkań nie miał znaczącego wpływu, ani noworoczny wzrost wysokości obowiązkowego wkładu własnego do kredytu hipotecznego do 20 proc., ani coraz bardziej ograniczona możliwość uzyskania dopłat w programie Mieszkanie dla młodych.


Popyt wspiera także łatwiejszy dostęp do kredytów, dzięki utrzymującym się na niskim poziomie stopom procentowym, co sprawia że zdolność kredytowa potencjalnych kredytobiorców jest teraz bardzo wysoka.


Świetnie przygotowana do wymagań kupujących jest też oferta deweloperów. Dowodzi temu trzy czwarte sprzedanych mieszkań spośród lokali z terminem oddania zaplanowanym do końca bieżącego roku. 


Dobre warunki do inwestowania


Dobry jest również klimat inwestycyjny. Sytuacja gospodarcza w kraju systematycznie się poprawia, co przekłada się także na jakość krajowego rynku pracy, a uwarunkowania  geopolityczne coraz mniej sprzyjają emigracji zarobkowej Polaków.


Dane GUS opublikowane w czerwcu br. mówią, że przeciętny dochód na osobę w ciągu roku wzrósł o 7 proc. - do 1475 zł. Tak duży skok był ostatnio notowany 10 lat temu , kiedy dochód wynosił zaledwie 835 zł.  


Coraz zasobniejsze portfele pozwalają Polakom myśleć o poprawie warunków bytowych i zmianie mieszkań na lepsze. A osoby inwestujące w nieruchomości wybierają nie tylko projekty budowane w podstawowym standardzie, ale także inwestycje z segmentu premium.


Pomimo jednak tak ogromnego zainteresowania zakupem nowych mieszkań mało prawdopodobne jest, żeby deweloperzy zdecydowali się podnieść ceny. Analitycy zgodnie prognozują, że stawki w dalszym ciągu pozostaną na stabilnym poziomie.    


 


Autor: Ochnik Development


Więcej wiadomości na http://ochnikdevelopment.pl/


Deweloperzy oceniają sprzedaż mieszkań w I połowie roku 2017-07-18

Czy w pierwszym półroczu br. bilans sprzedaży mieszkań okazał się lepszy od ubiegłorocznego? O ile firmy poprawiły wyniki? Sondę prezentuje serwis nieruchomości Dompress.pl  


Wioletta Kleniewska, dyrektor marketingu i sprzedaży w Polnord S.A.


W pierwszym kwartale 2017 roku Polnord osiągnął rekordową sprzedaż w 40-letniej historii istnienia firmy. Nabywców znalazło 335 mieszkań.


Tomasz Sujak, członek zarządu Archicom S.A.


Pierwszą połowę roku oceniamy bardzo dobrze, zainteresowanie zakupem mieszkań w naszych inwestycjach cały czas rośnie. W pierwszym półroczu 2017 roku sprzedaliśmy 601 lokali i podpisaliśmy 341 aktów notarialnych. Oznacza to wzrost odpowiednio o 37,2 proc. i 191,5 proc. w porównaniu z analogicznym okresem 2016 roku. Tym samym osiągnęliśmy połowę wyznaczonego na ten rok celu sprzedażowego, który wynosi 1200 mieszkań. Największą popularnością wśród nabywców cieszą się wrocławskie osiedla społeczne Olimpia Port, Cztery Pory Roku i Księżno.


Małgorzata Szwarc-Sroka, członek Rady Nadzorczej J.W. Construction Holding S.A., nadzorująca Pion Ekonomiczny i Biuro Relacji Inwestorskich  


Sprzedaż kształtuje się na bardzo dobrym poziomie. W pierwszym półroczu tego roku sprzedaliśmy 850 lokali w porównaniu do 733 lokali w analogicznym okresie roku ubiegłego. Oznacza to wzrost o blisko 16 proc.


Eryk Nalberczyński, dyrektor ds. sprzedaży Lokum Deweloper


W pierwszym półroczu bieżącego roku sprzedaliśmy 438 lokali, co w porównaniu z analogicznym okresem roku ubiegłego (308) oznacza 42 proc. wzrost. Ponadto 190 mieszkań zostało objętych umowami rezerwacyjnymi, wobec 60  zarezerwowanych na koniec czerwca 2016 roku. W ofercie mamy mieszkania w inwestycjach zlokalizowanych we Wrocławiu i Krakowie.  


Janusz Miller, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu Home Invest


Sprzedaż w pierwszej połowie tego roku utrzymywała się na satysfakcjonującym  poziomie i była porównywalna z analogicznym okresem ubiegłego roku. W naszych projektach nabywców znalazło około 100 mieszkań. Ostatnie mieszkania można kupić jeszcze w inwestycji Na Sokratesa na warszawskich Bielanach i w projekcie Monte Verdi w dzielnicy Włochy. W pierwszej połowie tego roku wprowadziliśmy na rynek kolejny etap osiedla Krasińskiego 58 na Żoliborzu.


Mirosław Kujawski, członek zarządu LC Corp S.A.


Pierwsze półrocze niewątpliwie można uznać za bardzo dobre, szczególnie dzięki wynikom jakie odnotowaliśmy w pierwszym kwartale roku. Tradycyjnie już, patrząc na ostatnie lata, pierwsze trzy miesiące roku są bardzo dobre pod względem sprzedaży. To efekt sezonowości na rynku związany z domykaniem umów z poprzedniego roku, dodatkowo wzmocniony uwolnieniem środków w MdM. Początek drugiego kwartału przyniósł wyraźna korektę, zarówno w liczbie zgłoszeń, jak i podpisanych umów, co można było obserwować również w poprzednich latach.


Yael Rothschild, prokurent Mill-Yon Gdańsk


Porównanie bilansu rok do roku wypada na korzyść pierwszego półrocza 2017 roku. Klienci nabywali mieszkania w kolejnych etapach naszych inwestycji w Warszawie i Gdańsku. Popularność projektów potwierdza słuszność naszych założeń.


Adrian Potoczek, dyrektor ds. sprzedaży w Wawel Service


Pierwsza połowa roku była bardzo udana dla Wawel Service. Pomimo, że nie oddaliśmy do użytku nowej inwestycji, otrzymaliśmy całkiem niezły wynik sprzedażowy. Spodziewamy się, że poprawimy go, kiedy do oferty wprowadzimy nowe projekty.


Marcin Liberski, dyrektor marketingu i sprzedaży w Atlas Estates


Pierwsza połowa bieżącego roku w kontekście sprzedaży mieszkań była dla Atlas Estates udana. Nabywców znalazło 48 mieszkań w warszawskich Apartamentach Krasińskiego II, dzięki czemu na chwilę obecną sprzedano już ponad trzy czwarte (76 proc.) wszystkich nieruchomości w ramach tej inwestycji. W pierwszej połowie ubiegłego roku sprzedało się mniej mieszkań, ale wynikało to głównie z faktu, że podpisywanie umów w naszej, żoliborskiej inwestycji rozpoczęliśmy w maju 2016 roku, wobec czego porównanie pierwszych sześciu miesięcy rok do roku nie może być w pełni miarodajne.


Jerzy Kłeczek, specjalista ds. marketingu w Activ Investment


W pierwszym półroczu bieżącego roku sprzedaż była zdecydowanie lepsza, niż w analogicznym okresie 2016 roku. W ciągu 6 pierwszych miesięcy tego roku sprzedaliśmy 250 mieszkań.


 


Opracowanie:


Kamil Niedźwiedzki, analityk serwisu Dompress.pl 


O jakie pozwolenia na budowę ubiegają się deweloperzy 2017-07-10

Jakie projekty mieszkaniowe przygotowują deweloperzy? Na jakie inwestycje firmy otrzymały w tym roku pozwolenia na budowę, a o jakie się starają? Czy budują więcej? Sondę przeprowadził serwis nieruchomości Dompress.pl  


 


Mirosław Kujawski, członek zarządu LC Corp S.A.


Początek tego roku przyniósł zdecydowany wzrost wydanych decyzji o pozwoleniu na budowę. Jeśli przeanalizujemy największe rynki, i to tylko w zakresie decyzji wydawanych deweloperom pod inwestycje mieszkaniowe, wzrost ten waha się od 36 proc. w Warszawie do nawet 108 proc. w Krakowie. Tak znaczna zwyżka wydanych decyzji to odpowiedź na niesłabnące zainteresowanie zakupem nieruchomości ze strony klientów.


 


Należy jednak zaznaczyć, iż w dużym stopniu jest to również wynikiem przesunięcia z poprzedniego roku, w którym liczba wydanych decyzji była bardzo podobna jak w roku 2015. Z uwagi jednak na liczbę złożonych w ostatnim roku wniosków, znacznie wydłużył się proces uzyskiwania decyzji i zdecydowanie przekracza urzędowe 65 dni.


 


Jeśli mowa o planach spółki, w przygotowaniu mamy kilka projektów, których sprzedaż zaplanowana jest w kolejnych miesiącach. Takie projekty stanowią jednak niewielki procent przyszłej oferty, ponieważ większość mieszkań, jakie trafią na rynek w tym i przyszłym roku będzie budowana w ramach inwestycji, dla których spółka już posiada decyzję o pozwoleniu na budowę.


Obecnie skupiamy się na budowaniu portfela na kolejne lata. Zdarza się również, iż nabywamy działki z pozwoleniem na budowę, jak na przykład pod Osiedle Między Parkami we Wrocławiu, co pozwala nam na szybkie rozpoczęcie sprzedaży.


 


Wioletta Kleniewska, dyrektor marketingu i sprzedaży w Polnord S.A.


 


Obecnie dążymy do zabudowy całego posiadanego banku ziemi, co jest równoznaczne z prowadzeniem wielu procesów inwestycyjnych w jednym czasie. Każdy proces charakteryzuje się indywidualnym stopniem zaawansowania. W niektórych przypadkach jesteśmy na etapie prowadzenia konkursu związanego z wyborem projektanta, w innych uzyskujemy decyzję o uwarunkowaniach środowiskowych, a w przypadku najbardziej zaawansowanych projektów pracujemy nad uzyskaniem pozwolenia na budowę dla danej inwestycji. W 2017 roku otrzymaliśmy trzy pozwolenia na budowę: dla drugiego etapu inwestycji Neptun II w Ząbkach, pierwszego etapu inwestycji Fotoplastykon w Gdańsku oraz kolejnej fazy inwestycji Tęczowy Las w Olsztynie. Do końca roku planujemy uzyskać prawomocne decyzje o pozwoleniu na budowę kolejnych, realizowanych inwestycji.


 


Adrian Potoczek, dyrektor ds. sprzedaży w Wawel Service


 


Wawel Service ubiega się o uzyskanie pięciu pozwoleń na budowę inwestycji w Krakowie i jednej w Katowicach. Od początku roku otrzymaliśmy jedną zgodę na rozpoczęcie projektu w stolicy Górnego Śląska. W 2017 roku planujemy wprowadzić do oferty pięć debiutów w Krakowie, Warszawie i Katowicach.


 


Tomasz Sujak, członek zarządu Archicom S.A.


 


Przygotowujemy kolejne etapy najchętniej wybieranych inwestycji, jak Olimpia Port, Cztery Pory Roku, czy Słoneczne Stabłowice. W naszej ofercie pojawią się również zupełnie nowe osiedla, na terenie dawnego Browaru Piastowskiego i przy alei Karkonoskiej we Wrocławiu. Przygotowujemy się również do ekspansji na rynek krakowski. W czwartym kwartale tego roku chcielibyśmy wprowadzić do sprzedaży inwestycję na Podgórzu.


W ostatnim półroczu otrzymaliśmy pozwolenia na budowę m.in. nowych etapów osiedli Olimpia Port, Forma, Księżno, Na Ustroniu, a także nowego projektu biurowego City Forum w centrum Wrocławia.


 


Janusz Miller, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu Home Invest


 


Ubiegamy się o pozwolenie na budowę dla dwóch prestiżowych inwestycji, które będą realizowane w wyjątkowych lokalizacjach Warszawy: Apartamenty Przy Agorze 6 na Bielanach i Apartamenty Okopowa 59 na Woli. W tym roku, na podstawie uzyskanego pozwolenia na budowę, rozpoczęliśmy realizację drugiego etapu inwestycji Krasińskiego 58 na warszawskim Żoliborzu. Przygotowujemy   także nowe inwestycje w najbardziej poszukiwanych lokalizacjach Warszawy, na Mokotowie, Bielanach i na Woli, która staję się nowym centrum biznesowym miasta, zachowując przywiązanie do tradycji oraz „wolskiej” kultury. Poza tym, w fazie przygotowania koncepcji architektonicznych są kolejne projekty w dzielnicach: Mokotów, Włochy, Praga Północ, Targówek i Białołęka.


 


Yael Rothschild, prokurent Mill-Yon Gdańsk


 


W związku z bardzo pochlebnymi opiniami klientów, kupujących mieszkania w etapie B inwestycji Aura Gdańsk oraz sprzedażą wszystkich apartamentów na sześć miesięcy przed oddaniem budynku, w tym roku ubiegamy się o pozwolenie na budowę, które dotyczy etapu C gdańskiego projektu. Spółka zdecydowała się także na przygotowanie nowej inwestycji zlokalizowanej w ścisłym centrum Gdańska, która będzie równie ciekawa, jak Aura Gdańsk.


 


Eryk Nalberczyński, dyrektor ds. sprzedaży Lokum Deweloper


 


Pod koniec pierwszego kwartału bieżącego roku otrzymaliśmy ostateczne pozwolenia na budowę dwóch krakowskich inwestycji. Osiedle Lokum Vista powstaje przy ulicy Walerego Sławka, w pobliżu Bonarka City Center. Osiedle Lokum Siesta  zaś zlokalizowane będzie w urokliwej części Dębnik, pomiędzy ulicami Kobierzyńską i Rzemieślniczą. Doskonałe położenie nieopodal Starego Miasta, w cichej i spokojnej dzielnicy pozwala zachować równowagę pomiędzy wygodą życia w pobliżu centrum, a możliwościami wypoczynku i relaksu w sąsiedztwie powstającego Parku Rzecznego Wilgi.


W drugiej połowie czerwca uzyskaliśmy ostateczne pozwolenie na budowę unikalnego osiedla zlokalizowanego tuż przy wrocławskim Rynku i Wyspie Słodowej. Lokum Vena połączy zabytkowy zespół architektoniczny z nowoczesną zabudową. Na terenie tej inwestycji powstaną 283 mieszkania.


W przygotowaniu są kolejne etapy krakowskich inwestycji, a także VIII-X faza wrocławskiego osiedla Lokum di Trevi położonego na terenie dzielnicy Krzyki.


 


Jerzy Kłeczek, specjalista ds. marketingu w Activ Investment


 


Mimo, że realizujemy obecnie sześć inwestycji, w tym także projekty wieloetapowe, wciąż prowadzimy poszukiwania nowych działek. W tej chwili staramy się o pozwolenie na budowę na nowej działce w Krakowie, zlokalizowanej w okolicach ulicy Wadowickiej.


 


Małgorzata Szwarc-Sroka, Członek Rady Nadzorczej J.W. Construction Holding S.A. nadzorujący Pion Ekonomiczny i Biuro Relacji Inwestorskich.  


 


W pierwszym półroczu tego roku prowadziliśmy szeroki front robót w 16 inwestycjach, w których powstaje prawie 4,5 tys. lokali. Z tego 3 projekty liczące blisko 900 lokali zostały rozpoczęte w tym roku. Były to: świetnie sprzedający się apartamentowiec Hanza Tower w centrum Szczecina, trzeci etap nagradzanego osiedla Nowe Tysiąclecie w Katowicach oraz kolejny etap inwestycji Villa Campina koło Ożarowa Mazowieckiego, w której oferowane domy szeregowe cieszą się coraz większym powodzeniem.  Rozpoczęcie prac było możliwe dzięki uzyskanym w ostatnim czasie pozwoleniom na budowę.


Ponadto pracujemy nad uzyskaniem pozwoleń dla inwestycji z naszego banku gruntów, dzięki któremu możemy wybudować około 3200 mieszkań. Szczególnie istotne będzie rozpoczęcie realizacji ostatniego etapu warszawskiego osiedla Bliska Wola na niemal 1500 lokali, który ze względu na wyjątkową architekturę będzie zwieńczeniem naszego flagowego projektu. Liczymy także na szybkie uzyskanie decyzji dla naszych pozostałych inwestycji mieszkaniowych w Warszawie obejmujących łącznie prawie 1300 lokali, a także aparthoteli przy ulicy Pileckiego w Warszawie na prawie 240 lokali oraz projektu w Gdyni przy ulicy Spokojnej na ponad 180 lokali.  


Opracowanie:


Kamil Niedźwiedzki, analityk serwisu Dompress.pl 


Czy będą kolejki po kredyty na mieszkania 2017-07-04

Mimo wyczerpania się środków na dopłaty w MdM zainteresowanie kredytami mieszkaniowymi nie słabnie


Drugi w tym roku szturm na banki po kredyty z dopłatą w programie Mieszkanie dla młodych, które nakręcały dotąd rynek hipotek, miał miejsce w początkach kwietnia. Środki zostały wyczerpane po kilku dniach. Pomimo to, zainteresowanie kredytami na zakup mieszkań w maju nie tylko nie spadło, ale nawet wzrosło.


Wartość udzielonych kredytów na mieszkania w maju br. była większa o ponad 10 proc. w porównaniu z rezultatem ubiegłorocznym. Wzrost nie miał w tym przypadku już związku z MdM, bo środki przyznawane w tym roku z puli przeznaczonej na 2018 rok rozdysponowane zostały wcześniej.   


Notowane w tym roku wskaźniki bardzo wyraźnie odzwierciedlają wzrost zainteresowania bankowym finansowaniem zakupu nieruchomości. Od początku 2017 roku możemy obserwować dodatnie odczyty indeksu popytu na kredyty mieszkaniowe. Po pięciu miesiącach ich średnia wartość okazała się lepsza od zeszłorocznej o ponad 13 proc.


20 proc. skok liczby udzielanych kredytów


Największy wzrost akcji kredytowej w segmencie mieszkaniowym został odnotowany w pierwszym kwartale br. Po trzech miesiącach banki sprzedały ponad 50 tys. kredytów mieszkaniowych (w tym prawie 14,9 tys. w MdM) i polepszyły wynik w porównaniu do poprzedniego kwartału o niemal 20 proc., a wartość przyznanych kredytów wzrosła o 12,6 proc. Instytucje finansowe od dawna nie pożyczyły na mieszkania tak dużo, tym bardziej, że pierwsze miesiące na rynku kredytowym są zwykle słabsze.   


Z tak wielkim skokiem liczby udzielonych kredytów mieliśmy ostatnio do czynienia w czasie boomu w latach 2006-2008 i w 2010 roku, kiedy rynek odreagowywał po kryzysie.


Ostatnie, spektakularne wyniki w segmencie kredytów mieszkaniowych to w dużej mierze zasługa programu MdM, ale widoczny w maju wzrost wskazuje już na niezależne od dopłat przełożenie panującej na rynku nieruchomości hossy na rynek kredytowy.


Rekordowo wysoka zdolność kredytowa


Coraz więcej osób może sobie pozwolić na mieszkanie, bo obecna zdolność kredytowa utrzymuje się niemal na historycznie najwyższym poziomie, dzięki  rekordowo niskim stopom procentowym. Trzyosobowa rodzina, w której dwie osoby mają zarobki na poziomie średniej krajowej, może dostać dziś około 490 tys. zł w trzydziestoletnim kredycie.   


Zdolność kredytowa jest wysoka, ale żeby uzyskać finansowanie w banku trzeba mieć zaoszczędzone 20 proc. ceny mieszkania na pokrycie wkładu własnego do kredytu. Gdyby nie istniał taki wymóg, przy obecnym niskim poziomie oprocentowania hipotek w przedziale 4-4,5 proc., dynamika akcji kredytowej byłaby jeszcze większa.


Można jednak znaleźć substytut wkładu, choćby w postaci dopłaty w programie MdM. Jeszcze w tym roku, prawdopodobnie w sierpniu zostanie rozdzielone 5 proc. odmrożonych środków rezerwy przeznaczonych na ten rok. A w początkach przyszłego roku uruchomiona zostanie druga połowa z puli przeznaczonej na rok 2018. Poza tym, jeśli kredytobiorca deklaruje sprzedaż starego mieszkania, część jego ceny banki uwzględniają jako wkład własny.


Zyski z wynajmu


Wysokie wymagania dotyczące wkładu własnego są barierą dla sporej części, szczególnie młodych osób, ostatecznie trafiających na rynek najmu, który teraz ma się także bardzo dobrze. Ceny wynajmu mieszkań w największych aglomeracjach w kraju utrzymują się na wysokim poziomie, a w niektórych  miastach rosną, jak na przykład w Warszawie. Osoby lokujące posiadane fundusze w zakup mieszkań na wynajem mają wiec podstawy, by traktować inwestycje w nieruchomości jako bezpieczne zaplecze finansowe na przyszłość.   


Tomasz Sadłocha z firmy Ochnik Development, która prowadzi projekty Dzielna 64 i Studio Centrum na warszawskim Muranowie, potwierdza, że mieszkania są postrzegane jako dobry i pozbawiony ryzyka produkt inwestycyjny. - Dla klientów, którzy kupują w naszych inwestycjach mieszkania z przeznaczeniem na wynajem jest to nie tylko atrakcyjna forma zarobkowania, ale także jeden ze sposobów zabezpieczenia emerytalnego – twierdzi.


Jak ocenia Tomasz Sadłocha, na wynajmie w Warszawie można zyskać około 6 proc. wartości nieruchomości w skali roku. - Przy najbardziej optymalnym zestawieniu kosztów zakupu z możliwymi do osiągnięcia przychodami z najmu, zwrot z inwestycji może być jeszcze wyższy – przyznaje.


Przedstawiciel Ochnik Development zauważa, że inwestorzy, którzy kupują mieszkania w projektach firmy prawie zawsze finansują transakcje ze środków własnych. – Dotyczy to zarówno klientów inwestycyjnych decydujących się na apartamenty przy Dzielnej 64, jak i kupujących mikro-lokale w budynku przy Pawiej – informuje Tomasz Sadłocha.


Zakupy za gotówkę i boom w mieszkaniówce


Niezależnie od wzrostu zainteresowania kredytami hipotecznymi rośnie także liczba osób kupujących mieszkania za gotówkę. Według szacunków NBP w 2016 roku w sześciu największych miastach w Polsce tylko gotówkowe wydatki na zakup nowych mieszkań wyniosły ponad 14 mld zł. Za około 60 proc. mieszkań deweloperskich nabywcy zapłacili ze środków własnych, bez wsparcia kredytowego.


W tym roku grupa inwestorów jest jeszcze większa, a na rynek mieszkaniowy gotówka napływa jeszcze szerszym strumieniem. Dane mówią już o prawie 70 proc. nabywców gotówkowych. Choć zdarza się, że bardziej doświadczeni inwestorzy, którzy kupują kolejne nieruchomości na wynajem, częściowo wspierają się kredytami, w odróżnieniu od tych początkujących.   


Masowe inwestowanie w nieruchomości powoduje, że na rynku mieszkaniowym mamy dziś boom. Firmy budujące osiedla mogą cieszyć się kolejnym udanym rokiem pod względem sprzedaży. Jednocześnie rośnie oferta deweloperów, nie tylko w segmencie popularnym, ale także premium. Rynek kwitnie i zanosi się na kolejny rekordowy rok. Branża nie zwalnia tempa. Najdobitniej odzwierciedla to rekordowa liczba uzyskanych w ostatnich miesiącach przez deweloperów pozwoleń na budowę.  


 


Autor: Ochnik Development


Więcej wiadomości na http://ochnikdevelopment.pl/


Nowe rekordy na rynku mieszkaniowym 2017-06-28

Podobnie jak rok ubiegły, także ten rok przynosi deweloperom rekordowe wyniki


 


W minionym roku rynek deweloperski notował rekordy, zarówno pod względem prowadzonych inwestycji, wydanych pozwoleń na budowę, jak i ilości sprzedanych mieszkań. Tegoroczne podsumowania statystyczne dostarczają kolejnych rekordowych rezultatów.    


 


Już trzeci rok mieszkania sprzedają się tak dobrze, jak nigdy wcześniej, więc firmy bez wahania wprowadzają do sprzedaży kolejne projekty. Na rynek płynie zaoszczędzona gotówka i pieniądze z wycofywanych lokat bankowych, które przy obecnej inflacji są deficytowe. Niemal połowa wydawanych w Polsce na mieszkania środków trafia do deweloperów. To dowód na to, że firmy zwiększyły zasięg swojego działania, bo jeszcze kilka lat temu deweloperzy mieli tylko jedną trzecią udziału w obrocie na rynku mieszkaniowym.


 


Dobry początek roku


Wszystko wskazuje na to, że ten rok będzie dla deweloperów jeszcze lepszy niż poprzedni. Rewelacyjne wyniki widać już w pierwszych miesiącach. Dalszy wzrost rynku nowych mieszkań potwierdzają dane Głównego Urzędu Statystycznego, które mówią, że w okresie pierwszych pięciu miesięcy 2017 roku deweloperzy zaczęli budowę prawie 42 tys. mieszkań, o jedną czwartą większej ilości lokali niż w tym samym okresie przed rokiem.


Nieco więcej niż rok temu firmy oddały też w tym okresie mieszkań do użytkowania, prawie 30 tys. Ale najciekawsze dane przynoszą podsumowania dotyczące liczby uzyskanych pozwoleń na budowę. Tu nastąpił ponad 50 proc. skok w porównaniu z 2016 rokiem. Od początku roku do końca maja br. deweloperzy dostali pozwolenia na budowę ponad 58 tys. mieszkań. Oznacza to, że w najbliższym czasie polski rynek mieszkaniowy, nie tylko nie wyhamuje, ale poważnie zwiększy produkcję.   


 


Nienasycony rynek


 


Na koniec marca tego roku w sześciu aglomeracjach, w których deweloperzy budują najwięcej (Warszawa, Kraków, Wrocław, Trójmiasto, Poznań, Łódź)  w sprzedaży było nieco ponad 50 tys. nowych mieszkań. Z tego w Warszawie w sprzedaży było ponad 19 tys. lokali, obliczają analitycy. Wybór jest spory, ale jeśli spojrzymy na wielkość popytu okaże się podaż wcale nie jest taka duża. Tylko w ciągu trzech pierwszych miesięcy tego roku na sześciu największych rynkach w kraju deweloperzy sprzedali ponad 18,6 tys. mieszkań.  


 


W największych miastach zapotrzebowanie na nowe lokale wciąż rośnie. Szacunkowe obliczenia wskazują, że w aglomeracjach brakuje wciąż co najmniej pół miliona mieszkań. Perspektywa szybkiego spadku popytu przy tak nienasyconym rynku nie jest więc raczej prawdopodobna. Szczególnie przy utrzymywanych na niskim poziomie stopach procentowych, przy których nie opłaca się trzymać pieniędzy w banku.  


 


Potok gotówki


 


- Mieszkania na wynajem uznawane są teraz za najlepszą lokatę kapitału. Dlatego zakupy gotówkowe stanowią przeważający typ transakcji na rynku pierwotnym. Większość z kupujących ze środków własnych to osoby nabywające nieruchomości w celach inwestycyjnych. Taką strukturę zakupów możemy obserwować w naszych inwestycjach Dzielna 64 i Studio Centrum, które prowadzimy w centrum Warszawy – mówi Tomasz Sadłocha z firmy Ochnik Development.


 


Zaznacza, że lokalizacja projektów i dostępna w nich oferta przyciąga inwestorów. - Specjalnie dla tej grupy przygotowana została oferta Studia Centrum, gdzie dostępne są mikro-lokale o metrażu od 18 mkw. w cenie od 180 tys. zł. Choć muszę przyznać, że w budynku przy Dzielnej 64 część apartamentów także kupowana jest inwestycyjnie. Na brak chętnych nie możemy narzekać, bo w obu inwestycjach sprzedało się już większość mieszkań, a ich budowa ruszyła dopiero jesienią zeszłego roku - informuje Tomasz Sadłocha.   


 


W 2016 roku gotówkowe wydatki na zakup nowych mieszkań w siedmiu największych miastach kraju przekroczyły 14,2 mld zł. To najlepszy wynik w całej historii polskiego rynku deweloperskiego. Dla porównania pięć lat temu do firm deweloperskich trafiło 6,1 mld zł.   


 


Prawie 70 proc. transakcji bez kredytu   


 


Najprawdopodobniej więc w drugiej połowie roku padną kolejne rekordy sprzedażowe na rynku deweloperskim, bo apetyt na mieszkania nie słabnie. Potwierdza to choćby 10 proc. wzrost wartości udzielonych kredytów w maju tego roku w porównaniu do wyniku ubiegłorocznego.        


 


Większość nowych mieszkań kupowana jest jednak bez kredytu. W 2016 roku takie zakupy stanowiły 60 proc. wszystkich transakcji na rynku pierwotnym. Za gotówkę kupowane były dwa z trzech nowych mieszkań. Prognozy wskazują, że w tym roku udział transakcji gotówkowych będzie jeszcze większy.  


 


Widać to po wynikach osiągniętych na początku roku. W pierwszym kwartale na zakup mieszkań od deweloperów nabywcy wydali z oszczędności 4,4 mld zł. Lepszy o zaledwie  100 mln zł był w dotychczasowej historii rynku tylko ostatni kwartał ubiegłego roku. Szacunkowe dane NBP wskazują, że tym razem zakupy gotówkowe stanowiły już 67 proc. zawartych transakcji.


 


Zakupy pakietowe


 


Ogromnemu ożywieniu na rynku nieruchomości sprzyja obniżające się bezrobocie, systematycznie rosnące zarobki Polaków oraz coraz większe zainteresowanie inwestorów dochodami z najmu mieszkań. Ponadto rekordowo niskie stopy procentowe zachęcają do zaciągania tanich kredytów hipotecznych.


 


Należy zaznaczyć, że na naszym rynku mieszkaniowym zakupy zaczynają robić również międzynarodowe fundusze  inwestycyjne. Kupują od deweloperów duże pakiety mieszkań, albo całe inwestycje, nawet takie, które jeszcze nie są zrealizowane. Inwestują w projekty zlokalizowane w centralnych obszarach miast, przede wszystkim w Warszawie i Krakowie.  


 


 


Autor: Ochnik Development


Więcej wiadomości na http://ochnikdevelopment.pl/


Nowe rekordy na rynku mieszkaniowym 2017-06-28

Podobnie jak rok ubiegły, także ten rok przynosi deweloperom rekordowe wyniki


 


W minionym roku rynek deweloperski notował rekordy, zarówno pod względem prowadzonych inwestycji, wydanych pozwoleń na budowę, jak i ilości sprzedanych mieszkań. Tegoroczne podsumowania statystyczne dostarczają kolejnych rekordowych rezultatów.    


 


Już trzeci rok mieszkania sprzedają się tak dobrze, jak nigdy wcześniej, więc firmy bez wahania wprowadzają do sprzedaży kolejne projekty. Na rynek płynie zaoszczędzona gotówka i pieniądze z wycofywanych lokat bankowych, które przy obecnej inflacji są deficytowe. Niemal połowa wydawanych w Polsce na mieszkania środków trafia do deweloperów. To dowód na to, że firmy zwiększyły zasięg swojego działania, bo jeszcze kilka lat temu deweloperzy mieli tylko jedną trzecią udziału w obrocie na rynku mieszkaniowym.


 


Dobry początek roku


Wszystko wskazuje na to, że ten rok będzie dla deweloperów jeszcze lepszy niż poprzedni. Rewelacyjne wyniki widać już w pierwszych miesiącach. Dalszy wzrost rynku nowych mieszkań potwierdzają dane Głównego Urzędu Statystycznego, które mówią, że w okresie pierwszych pięciu miesięcy 2017 roku deweloperzy zaczęli budowę prawie 42 tys. mieszkań, o jedną czwartą większej ilości lokali niż w tym samym okresie przed rokiem.


Nieco więcej niż rok temu firmy oddały też w tym okresie mieszkań do użytkowania, prawie 30 tys. Ale najciekawsze dane przynoszą podsumowania dotyczące liczby uzyskanych pozwoleń na budowę. Tu nastąpił ponad 50 proc. skok w porównaniu z 2016 rokiem. Od początku roku do końca maja br. deweloperzy dostali pozwolenia na budowę ponad 58 tys. mieszkań. Oznacza to, że w najbliższym czasie polski rynek mieszkaniowy, nie tylko nie wyhamuje, ale poważnie zwiększy produkcję.   


 


Nienasycony rynek


 


Na koniec marca tego roku w sześciu aglomeracjach, w których deweloperzy budują najwięcej (Warszawa, Kraków, Wrocław, Trójmiasto, Poznań, Łódź)  w sprzedaży było nieco ponad 50 tys. nowych mieszkań. Z tego w Warszawie w sprzedaży było ponad 19 tys. lokali, obliczają analitycy. Wybór jest spory, ale jeśli spojrzymy na wielkość popytu okaże się podaż wcale nie jest taka duża. Tylko w ciągu trzech pierwszych miesięcy tego roku na sześciu największych rynkach w kraju deweloperzy sprzedali ponad 18,6 tys. mieszkań.  


 


W największych miastach zapotrzebowanie na nowe lokale wciąż rośnie. Szacunkowe obliczenia wskazują, że w aglomeracjach brakuje wciąż co najmniej pół miliona mieszkań. Perspektywa szybkiego spadku popytu przy tak nienasyconym rynku nie jest więc raczej prawdopodobna. Szczególnie przy utrzymywanych na niskim poziomie stopach procentowych, przy których nie opłaca się trzymać pieniędzy w banku.  


 


Potok gotówki


 


- Mieszkania na wynajem uznawane są teraz za najlepszą lokatę kapitału. Dlatego zakupy gotówkowe stanowią przeważający typ transakcji na rynku pierwotnym. Większość z kupujących ze środków własnych to osoby nabywające nieruchomości w celach inwestycyjnych. Taką strukturę zakupów możemy obserwować w naszych inwestycjach Dzielna 64 i Studio Centrum, które prowadzimy w centrum Warszawy – mówi Tomasz Sadłocha z firmy Ochnik Development.


 


Zaznacza, że lokalizacja projektów i dostępna w nich oferta przyciąga inwestorów. - Specjalnie dla tej grupy przygotowana została oferta Studia Centrum, gdzie dostępne są mikro-lokale o metrażu od 18 mkw. w cenie od 180 tys. zł. Choć muszę przyznać, że w budynku przy Dzielnej 64 część apartamentów także kupowana jest inwestycyjnie. Na brak chętnych nie możemy narzekać, bo w obu inwestycjach sprzedało się już większość mieszkań, a ich budowa ruszyła dopiero jesienią zeszłego roku - informuje Tomasz Sadłocha.   


 


W 2016 roku gotówkowe wydatki na zakup nowych mieszkań w siedmiu największych miastach kraju przekroczyły 14,2 mld zł. To najlepszy wynik w całej historii polskiego rynku deweloperskiego. Dla porównania pięć lat temu do firm deweloperskich trafiło 6,1 mld zł.   


 


Prawie 70 proc. transakcji bez kredytu   


 


Najprawdopodobniej więc w drugiej połowie roku padną kolejne rekordy sprzedażowe na rynku deweloperskim, bo apetyt na mieszkania nie słabnie. Potwierdza to choćby 10 proc. wzrost wartości udzielonych kredytów w maju tego roku w porównaniu do wyniku ubiegłorocznego.        


 


Większość nowych mieszkań kupowana jest jednak bez kredytu. W 2016 roku takie zakupy stanowiły 60 proc. wszystkich transakcji na rynku pierwotnym. Za gotówkę kupowane były dwa z trzech nowych mieszkań. Prognozy wskazują, że w tym roku udział transakcji gotówkowych będzie jeszcze większy.  


 


Widać to po wynikach osiągniętych na początku roku. W pierwszym kwartale na zakup mieszkań od deweloperów nabywcy wydali z oszczędności 4,4 mld zł. Lepszy o zaledwie  100 mln zł był w dotychczasowej historii rynku tylko ostatni kwartał ubiegłego roku. Szacunkowe dane NBP wskazują, że tym razem zakupy gotówkowe stanowiły już 67 proc. zawartych transakcji.


 


Zakupy pakietowe


 


Ogromnemu ożywieniu na rynku nieruchomości sprzyja obniżające się bezrobocie, systematycznie rosnące zarobki Polaków oraz coraz większe zainteresowanie inwestorów dochodami z najmu mieszkań. Ponadto rekordowo niskie stopy procentowe zachęcają do zaciągania tanich kredytów hipotecznych.


 


Należy zaznaczyć, że na naszym rynku mieszkaniowym zakupy zaczynają robić również międzynarodowe fundusze  inwestycyjne. Kupują od deweloperów duże pakiety mieszkań, albo całe inwestycje, nawet takie, które jeszcze nie są zrealizowane. Inwestują w projekty zlokalizowane w centralnych obszarach miast, przede wszystkim w Warszawie i Krakowie.  


 


 


Autor: Ochnik Development


Więcej wiadomości na http://ochnikdevelopment.pl/


Transakcje sale and leaseback i REITy sposobem na pozyskiwanie kapitału 2017-06-27

Więcej możliwości zdobywania funduszy na inwestycje w segmencie nieruchomości komercyjnych


Obecna sytuacja na rynku sprawia, że ilość wolnego kapitału daje firmom bardzo łatwy dostęp do środków inwestycyjnych w postaci leasingu, kredytów, czy finansowania z private equity. A inwestorzy nieustannie poszukują możliwości uzyskania najtańszego kapitału na rozwój, jednocześnie optymalizując zyski i przychody. 


Jednym ze sposobów zyskania funduszy są transakcje typu sale and leaseback. Jak podkreślają specjaliści Walter Herz, dzięki odpowiedniej strukturyzacji i podejściu potencjalny przychód może być z nich zdecydowanie większy. - W Polsce tego typu transakcje zyskują na popularności wśród takich firm jak apteki, sieci sklepów detalicznych, DIY, centra dystrybucji, czy firmy produkcyjne - wymieniają eksperci.


Możliwości sale and leaseback


Biorąc pod uwagę sale and leaseback jako źródło pozyskania środków pieniężnych na ekspansję lub inne cele wzmacniające główną działalność, firmy starają się porównać korzyści z tego typu transakcji z tradycyjnym finansowaniem. Doradcy Walter Herz zaznaczają, że zaletą rozwiązania sale and leaseback jest wysoki poziom kontroli, jaki utrzymuje firma nad nieruchomością jako najemca. W tym w szczególności elastyczna możliwość ekspansji zgodnie ze zmiennymi potrzebami, czy ewentualność podnajmu nieruchomości.  


Specjaliści wyjaśniają, że transakcje sale and leaseback mogą być zorganizowane na różne sposoby i mogą przynieść korzyści, zarówno sprzedającym, jak i kupującym. Wszystkie strony muszą jednak rozważyć ich wszystkie zalety i wady biznesowe oraz podatkowe, obostrzenia i ryzyka z nimi związane i konsekwencje wynikające z późniejszego długofalowego układu dwustronnego.


Wzrost liczby transakcji


Eksperci zauważają, że w minionym roku niewiele firm decydowało się na pozyskanie kapitału w wyniku zawartych umów sale and leaseback. – Obecnie zaś doradzamy w kilku tego typu transakcjach, co jest ciekawą zmianą, biorąc pod uwagę, że w ostatnich latach sporadycznie podejmowane były takie decyzje – informuje Bartłomiej Zagrodnik, prezes zarządu Walter Herz. – Mamy do czynienia z dużym ożywieniem, jeśli chodzi o transakcje sale and leaseback. Poza uwolnieniem środków na działalność operacyjną, powodami dla których firmy zbywają nieruchomości, po to by zwrotnie wynajmować w nich powierzchnię od kupujących jest też chęć pozbycia się obowiązków ciążących na właścicielu lub też możliwość zmniejszenia zobowiązań podatkowych. Motywacją jest również maksymalizacja potencjału i przyśpieszenie rozwoju poprzez zbycie tzw. twardych aktywów - wyjaśnia Bartłomiej Zagrodnik.


Prezes Walter Herz tłumaczy, że dzięki sprzedaży budynków i ich późniejszemu najmowi, spółki pozbywają się pozycji w bilansie, które wiążą się z pracochłonną obsługą i stałym zarządzaniem nieruchomością, co nie stanowi ich core business. W efekcie transakcji poprawiają wynik finansowy. Najem jest zaś mniej kosztownym i bardziej elastycznym rozwiązaniem. Bartłomiej Zagrodnik zaznacza, że w tym przypadku bardzo ważne jest przygotowanie odpowiednich rozwiązań i zapisów, które spełnią określone oczekiwania przyszłego najemcy i sprawią, że potencjał płynący z transakcji zostanie rzeczywiście zmaksymalizowany.     


Rozwiązania sale and lease back, a REITy


- Przy umowach sale and lease back zakres negocjacji jest dużo szerszy niż w przypadku typowego najmu, czy sprzedaży powierzchni biurowej. Konieczne jest odpowiednie przygotowaniem samych umów, zarówno kupna-sprzedaży, jak i najmu, w których zawartych jest szereg zagadnień, jakie nie występują w standardowych umowach – podkreśla Bartłomiej Zagrodnik.


Zakres doradztwa, jak i odpowiednie przygotowanie takiej transakcji wymaga szerokiego spojrzenia na proces oraz samą strukturę transakcji, ponieważ tylko wtedy można zwiększyć przychód i osiągnąć najwyższe stopy zwrotu, informują eksperci Walter Herz. Zwracają uwagę, że w przypadku transakcji sale and lease back bardzo istotne dla nabywcy jest przeprowadzenie due diligence, a także jasne określenie niektórych kwestii, dzięki czemu relacje pomiędzy kupującym, a sprzedającym w następnych latach staną się bardziej komfortowe.  


Nowy instrument finansowy


Transakcje sale and lease back są alternatywą dla wchodzących obecnie na rynek REITów.


Narzędzie dla firm poszukujących tego typu produktów inwestycyjnych stworzy ustawa o REITach (Real Estate Investment Trust), która ma wejść w życie z początkiem 2018 roku. REITy to niedostępny dotąd w naszym kraju instrument, który umożliwi wspólne inwestowanie w nieruchomości, a firmom realizującym projekty otworzy drzwi do kapitału licznych inwestorów.


Dzięki wprowadzeniu nowych przepisów każdy będzie mógł zostać akcjonariuszem spółki, notowanej na giełdzie i zainwestować w rozwój prowadzonego przez nią projektu. Doradcy Walter Herz przyznają, że będzie to dodatkowy mechanizm zapewniający firmom finansowanie inwestycji komercyjnych i wsparcie dla rozwoju tego segmentu rynku nieruchomości w Polsce.


Autor: Walter Herz 


e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]