dompress | e-blogi.pl
_blog dompress
Mieszkania idą jak woda 2013-12-20



Ten rok okazał się dla deweloperów jeszcze lepszy niż poprzedni


Nic nie wskazywało na to, że rok 2013 będzie dla deweloperów tak dobry pod względem sprzedaży. Brak nowego programu dopłat i spadek zainteresowania zaciąganiem kredytów wróżył raczej inny scenariusz. W ocenie samych banków obecny rok przyniesie najmniejszą liczbę podpisanych umów kredytowych od 2006 roku. A mimo to statystyki sprzedaży nowych mieszkań są imponujące.


Deweloperzy sprzedają znacznie więcej mieszkań niż wprowadzają do sprzedaży. W Warszawie miedzy lipcem i wrześniem br. właścicieli znalazło o 1,8 tys. mieszkań więcej niż trafiło na rynek. W stolicy deweloperzy oferowali łącznie 16,7 tys. lokali. Jak oblicza Reas, od drugiego kwartału 2012 roku liczba mieszkań na warszawskim rynku pierwotnym zmniejszyła się o ok. 8 proc.


W stołecznej ofercie jest wyraźnie mniej mieszkań niż w ubiegłym roku, choć deweloperzy regularnie wprowadzają do sprzedaży nowe inwestycje. W trzecim kwartale tego roku na warszawski rynek weszło 27 inwestycji. Powodem malejącej podaży jest nadspodziewanie dobra sprzedaż mieszkań, szczególnie od połowy bieżącego roku. Do zakupu zachęcają przede wszystkim ceny, które wróciły do poziomu sprzed rynkowego boomu, jeśli wziąć pod uwagę inflację. Według danych serwisu Dompress.pl, nowe mieszkanie kupimy w Warszawie średnio w cenie 7 100 zł za mkw.    


- Klienci uznali, że ceny mieszkań ustabilizowały się na atrakcyjnym poziomie i zauważyli że zamiast notować dalsze spadki, przybrały raczej tendencje wzrostowe. Wiele osób inwestuje oszczędności w nieruchomości. Zwiększył się udział zakupów gotówkowych. Więcej osób wybiera teraz większe mieszkania - wylicza Teresa Witkowska, dyrektor sprzedaży w Red Real Estate Development.    


Wyjaśnia, że klienci wykazują zwykle zainteresowanie lokalami o większych powierzchniach, kiedy budowa zbliża się do końca. - Nie inaczej jest w przypadku Osiedla Alpha, którego realizację zakończyliśmy niedawno w warszawskich Skoroszach. Więcej trzypokojowych mieszkań znalazło nabywców pod koniec budowy, szczególnie że wprowadziliśmy nowy program sprzedaży, w którym oferujemy wykończenie w cenie mieszkania - wyjaśnia Teresa Witkowska.      


Wzrost zainteresowania zakupem nowych mieszkań w ostatnich miesiącach widoczny był nie tylko w Warszawie, ale także we wszystkich aglomeracjach w kraju. W sześciu miastach (Warszawa, Kraków, Poznań, Trójmiasto, Łódź, Wrocław) w ciągu pięciu ostatnich kwartałów deweloperzy sprzedali aż o 11,2 tys. mieszkań więcej, niż wprowadzili na rynek, informuje Reas.


Niebagatelny wpływ na sprzedaż mieszkań miały pozytywne informacje na temat kondycji naszej rodzimej i europejskiej gospodarki. To przełożyło się na wzrost optymizmu wśród nabywców mieszkań. Do zaciągania kredytów skłaniały z kolei niskie stopy procentowe i możliwość pożyczania na 100 proc. wartości nieruchomości.  


Zakupom sprzyjała też struktura oferowanych przez deweloperów mieszkań. W sprzedaży można znaleźć teraz więcej mieszkań o stosunkowo niewielkiej powierzchni w porównaniu do liczby pokoi. Rynek pierwotny oferuje też więcej mieszkań gotowych. Rok temu było ich o 10 proc. mniej, wynika z danych Reas. Mniej więcej co trzecie mieszkanie wystawione do sprzedaży przez deweloperów jest już oddane.   



Czy mieszkania będą droższe 2013-12-20



Czy w 2014 roku ceny budowanych mieszkań wzrosną? Co będzie miało wpływ na poziom stawek? Serwis Dompress.pl  zapytał o to przedstawicieli wiodących spółek deweloperskich.   


Nadspodziewanie dobre wyniki tegorocznej sprzedaży mieszkań deweloperskich być może zwiastują, że gorszy okres w gospodarce mamy już za sobą. Wzmożony ruch w biurach sprzedaży deweloperów przyniósł wyraźny spadek  liczby dostępnych w ofercie mieszkań.  Jednocześnie wyniki analiz pokazały wzrost cen transakcyjnych we wszystkich dużych miastach. Czy nowe mieszkania będą drożały?


Tomasz Panabażys, prezes zarządu w firmie Dolcan ocenia, że w przyszłym roku ceny mieszkań na rynku pierwotnym utrzymają się na podobnym poziomie, jak w końcówce 2013 roku.  - Niektórzy deweloperzy mogą zdecydować się na obniżenie cen w swoich inwestycjach tak, aby dopasować je do startującego w styczniu programu dopłat Mieszkanie dla Młodych. Natomiast w innych, położonych bardziej centralnie inwestycjach rosnący popyt i stosunkowo niewielka podaż może wywołać drobne wzrosty cen - uważa Tomasz Panabażys. Nie przewiduje jednak drastycznych zmian stawek.


Wzrostu cen mieszkań w przyszłym roku spodziewa się Andrzej Gutowski, dyrektor sprzedaży i marketingu w Ronson Development. - Podwyżki mogą wynieść do 5 procent w zależności od metrażu i inwestycji, w której znajduje się mieszkanie. Na wzrostowy trend cenowy na rynku mieszkań wpływ będzie miało szereg czynników. Przede wszystkim poprawia się kondycja gospodarki, przyszłoroczny wzrost gospodarczy może wynieść ok. 3 procent. Oczekuje się też, że przynajmniej do połowy 2014 r. stopy procentowe pozostaną na obecnym, rekordowo niskim poziomie. To bezpośrednio wpłynie na oprocentowanie kredytów hipotecznych i wyższą zdolność kredytową konsumentów - wyjaśnia Andrzej Gutowski.


Dalszy wzrost stawek cenowych na rynku pierwotnym w 2014 roku zakłada również Mirosław Kujawski, wiceprezes LC Corp. - Złoży się na to kilka czynników. W ostatnich miesiącach sprzedaje się więcej mieszkań niż jest wprowadzane do oferty. Z uwagi na złożoność procesu inwestycyjnego, deweloperzy nie od razu będą w stanie zaspokoić rosnący popyt. Tym bardziej iż wprowadzona w ubiegłym roku ustawa deweloperska utrudnia rozpoczęcie nowych projektów, zwłaszcza mniejszym firmom - mówi serwisowi Dompress.pl Mirosław Kujawski. - Poza tym, inwestycje wprowadzane do sprzedaży, a przygotowywane w okresie tzw. „kryzysu”, są lepiej dopasowane do potrzeb rynku. Mieszkania są bardziej kompaktowe, ze stosunkowo dobrą relacją liczby pomieszczeń do powierzchni lokalu - zwraca uwagę wiceprezes LC Corp.


Michał Witkowski, dyrektor sprzedaży i marketingu w Atlas Estates jest zdania, że w przyszłym roku ceny mieszkań będą utrzymywały się na podobnym poziomie co dzisiaj, wykazując lekką tendencją zwyżkową. - Na cenę mieszkań w przyszłym roku będą wpływać zarówno czynniki po stronie podażowej jak i popytowej. W odniesieniu do tych pierwszych, duże firmy deweloperskie mają w przygotowaniu wiele nowych projektów inwestycyjnych, które mogą stosunkowo łatwo i szybko wprowadzić do sprzedaży. Jednocześnie trudności wynikające z obowiązujących przepisów tzw. ustawy deweloperskiej, w tym przede wszystkim te dotyczące pozyskania finansowania na budowę, będą hamować pojawienie się na rynku znacznej liczby nowych mieszkań w ofercie małych i średnich firm - argumentuje.    


W opinii Michała Witkowskiego, ożywienie w segmencie popularnym może przynieść rządowy program Mieszkanie dla Młodych. Jak zaznacza dyrektor z Atlas Estates, kluczowym czynnikiem będzie jednak stan polskiej gospodarki, a także koszt pieniądza, wyznaczany przez poziom stóp procentowych. - Jeśli kredyty nie będą zbyt drogie, a Polacy uwierzą, że ich przyszłe zarobki pozwolą im je spłacać, popyt na mieszkania może utrzymać się na dotychczasowym, bardzo dobrym poziomie, a nawet wzrosnąć. Pewnym utrudnieniem dla kupujących będzie konieczność posiadania wkładu własnego przy zakupie na kredyt.   


Piotr Kijanka - dyrektor ds. sprzedaży w Wawel Service ocenia, że tegoroczna sytuacja na rynku mieszkaniowym jest korzystna dla kupujących. - Ofert jest dużo, łatwiej jest o kredyt hipoteczny, a raty są dużo niższe. To oznacza wyższą zdolność kredytową i możliwość zakupu mieszkań o większym metrażu i w lepszej lokalizacji. 2013 to również ostatni rok, w którym nabywcy mogą korzystać z możliwości zaciągnięcia kredytu na 100 procent wartości nieruchomości. Według naszych obserwacji ten czynnik wyraźnie stymuluje ruch na rynku nieruchomości w ostatnim czasie - podkreśla Piotr Kijanka.  


Dyrektor Wawel Service uważa, że program Mieszkanie dla Młodych nie osiągnie takiej popularności jak Rodzina na swoim, ponieważ ustawowe limity cenowe są za niskie w stosunku do stawek rynkowych. Mimo to, może spowodować zwiększenie ruchu na rynku nieruchomości i wpłynąć na wzrost cen mieszkań.


Edward Laufer, prezes Vantage Development sądzi, że w 2014 roku będziemy mieć do czynienia z dalszą stabilizacją cen mieszkań. - Czy tendencja będzie rosnąca? Wszystko na to wskazuje. Istotne  jednak są przede wszystkim dwa czynniki, które będą kształtowały ceny mieszkań w przyszłym roku. Wejście w życie rządowego programu dopłat Mieszkanie dla Młodych, który wciąż budzi wątpliwości (m.in. sposób wyliczania limitów w największych aglomeracjach) oraz Rekomendacji S, która przyniesie zmianę warunków zaciągania kredytów hipotecznych. Istotne będzie także tempo wzrostu gospodarczego. Spodziewamy się, że ceny mieszkań będą rosły - konkluduje Edward Laufer.


 



Nowy rok, nowe zasady udzielania kredytów 2013-12-19

Czy zmiana zasad udzielania kredytów hipotecznych i rządowy program Mieszkanie dla Młodych będą miały wpływ na rynek mieszkaniowy?
Nowy rok przyniesie istotne zmiany na rynku kredytowym, które w pewnym stopniu mogą mieć wpływ na rynek mieszkaniowy. Dla wielu osób zamierzających kupić mieszkanie decydująca okaże się na pewno zmiana zasad przyznawania kredytów, która wiąże się z wycofaniem z oferty banków kredytów na 100 proc. wartości kupowanej nieruchomości. Od 1. stycznia banki mogą pożyczać maksymalnie na pokrycie 95 proc. wartości nieruchomości, a 5 procentowym wkładem własnym będą musieli dysponować kupujący.    

Należy jednak zaznaczyć, że już teraz osoby, które nie mają na zabezpieczenie co najmniej 20 proc. wkładu muszą się liczyć z dodatkowymi kosztami związanymi z opłatą ubezpieczenia niskiego wkładu własnego. Większość banków narzuca obowiązkowo jego wykupienie do czasu, kiedy poziom zadłużenia nie spadnie poniżej 80 proc. wartości nieruchomości.

Korzystną dla kredytobiorców nowością będzie z kolei zmiana zasad wyliczania zdolności kredytowej. Od nowego roku banki będą brały pod uwagę dłuższy okres kredytowania - do 35 lat, a nie jak dotąd - maksymalnie do 25 lat. To być może przełoży się na wzrost dostępnej kwoty kredytu w przypadku osób, które podpiszą umowy na okres od 25 do 35 lat.

Dla pewnej grupy osób szansę na tańsze kredytowanie stwarza wchodzący od 1. stycznia 2014 roku, rządowy program Mieszkanie dla Młodych. W zależności od liczby dzieci, państwo dopłaci do kredytu od 10 do 20 proc. ceny kupowanej nieruchomości małżeństwom, osobom samotnie wychowującym dzieci lub singlom. Dopłatę dostaną osoby, które nie ukończyły 35 lat (w przypadku małżeństw jedno z małżonków) i zakupią na rynku deweloperskim mieszkanie (do 75-85 mkw.) lub dom (do 100-110 mkw.). Jeśli nie posiadały wcześniej na własność nieruchomości wkład własny do kredytu zabezpieczy im państwo.  

Pod warunkiem jednak, że znajdą ofertę, która spełni wymogi programu MdM i cena metra kupowanego mieszkania nie przekroczy zakładanego w programie limitu. A to nie będzie łatwe. Limity cen w MdM są tak niskie, że dopasowanie do nich oferty będzie możliwe na mniejszych rynkach lokalnych i w niektórych dużych aglomeracjach, jak np. w Krakowie.

Rekordowe wyniki sprzedaży mieszkań w ostatnich miesiącach pokazują, że osoby planujące zakup nieruchomości raczej nie czekają na nowy program dopłat. Kredytów hipotecznych zaciąganych jest najmniej od boomu a kupujących mieszkania przybywa. Nabywcy wykorzystują ostatni moment, kiedy ceny są jeszcze w dołku, a deweloperzy oferują atrakcyjne bonusy.  

Jak przyznaje Teresa Witkowska - dyrektor sprzedaży w Red Real Estate Development, w inwestycji, której budowę spółka niedawno zakończyła w warszawskich Skoroszach znaczny wzrost zainteresowania zakupem nastąpił, kiedy wprowadzony został program sprzedaży mieszkań, w którym deweloper oferuje wykończenie pod klucz w cenie lokalu.  - Bezpłatne wykończenie mieszkania przyciąga kupujących. Tym bardziej, że inwestycja jest już ukończona i po zakupie lokalu na Osiedlu Alpha klienci mogą się do razu wprowadzić. Wiele osób, widząc, że ceny zaczynają iść w górę, a mieszkań ubywa nie odkłada zakupu na przyszły rok. Coraz więcej klientów kupuje też inwestycyjnie - wyjaśnia Teresa Witkowska.    

Deweloperzy oceniają, że program dopłat nie wywrze znaczącego wpływu na sprzedaż mieszkań w przyszłym roku, z powodu małej dostępności mieszkań, które się do niego zakwalifikują. Inwestycje, w których lokale spełnią wymogi cenowe będą zaś w wielu lokalizacjach trudne do przeprowadzenia ze względu na wysokie ceny gruntów. Imponujące wskaźniki sprzedaży w mijającym roku, w którym nie można było skorzystać z dopłat, zdają się to potwierdzać.  

Większy wpływ na rynek deweloperski może mieć przygotowywany przez Bank Gospodarstwa Krajowego - Fundusz Mieszkań pod Wynajem, w ramach którego mieszkania skupować będzie państwo i wynajmować po preferencyjnych cenach.

Jeszcze jedną zmianą na rynku kredytowym, która zacznie obowiązywać od połowy 2014 roku będzie wyeliminowanie z oferty banków kredytów walutowych. Od lipca 2014 roku zobowiązania w walutach obcych udzielane będą tylko osobom, które uzyskują w nich dochody. W tym przypadku raczej niewiele się zmieni, bo w tej chwili kredyty walutowe to margines rynku, obejmują zaledwie ułamek procenta udzielanych kredytów hipotecznych.

Autor: RED Real Estate Development


Mieszkaniówka ruszyła 2013-12-17



Więcej sprzedawanych i budowanych mieszkań


Ostatnie miesiące okazały się bardzo dobrym okresem sprzedażowym na rynku nowych mieszkań. Mimo wakacji, w trzecim kwartale liczba transakcji zawartych przez deweloperów była porównywalna z poziomem sprzedaży, jaki odnotowywali w okresie boomu. Znów zaczęły się sprzedawać się nawet dziury w ziemi.


W ostatnich tygodniach popyt na mieszkania wzrósł jeszcze bardziej. Do zakupów motywują przede wszystkim korzystne dla kredytobiorców zmiany na rynku finansowym. Obniżka stóp procentowych przełożyła się na mniejsze obciążenie spłatą zobowiązań i lekki wzrost zdolności kredytowej.


Nie bez znaczenia jest też niezłe dostosowanie oferty rynku pierwotnego do realnych możliwości strony popytowej. Mówimy tu zarówno o optymalizacji cen ofertowych, jak i redukcji metrażu wprowadzanych na rynek mieszkań. Do zakupu zachęcają również sami deweloperzy różnego rodzaju promocjami, cenowymi i poza cenowymi. W szerokim wachlarzu bonusów coraz częściej znaleźć można wykończenie mieszkań pod klucz.      


 - Najchętniej kupowane są mieszkania gotowe. Dla klientów liczy się standard inwestycji i termin odbioru kluczy. Mieszkania, do których można się od razu wprowadzić są bardzo poszukiwanym towarem. Coraz więcej osób chce kupić już wykończone lokale. Stąd na warszawskim Osiedlu Alpha wprowadziliśmy nowy system sprzedaży, oferując wykończenie w cenie mieszkania. Nasi klienci mogą zamieszkać od razu po zakupie, bo zakończyliśmy już budowę projektu - wyjaśnia Teresa Witkowska, dyrektor sprzedaży w Red Real Estate Development.   


Dobre wyniki sprzedaży deweloperzy zawdzięczają również nowym przepisom, które mają dopiero zacząć obowiązywać na rynku finansowym. Z końcem roku z ofert banków znikną kredyty udzielane na 100 procent wartości nieruchomości. To zmotywowało do przyspieszenia decyzji o zakupie pewną część nabywców.


Zgodnie z wytycznymi, od początku 2014 roku banki będą wymagały od klientów co najmniej 5 proc. wkładu własnego. Przy zakupie mieszkania o powierzchni 50 mkw. w Warszawie oznacza to konieczność posiadania zaoszczędzonych prawie 18 tysięcy złotych. Jak podają analitycy portalu Dompress.pl, stołeczne mieszkania deweloperskie wystawione są na sprzedaż średnio za 7100 zł/mkw. Za mieszkanie o takim metrażu trzeba więc wydać przeciętnie 355 000 zł. 


Imponujące wyniki sprzedaży, jakimi może pochwalić się wiele spółek to także efekt napływających informacji o poprawie kondycji polskiej i światowej gospodarki. Działa to korzystnie na nastroje kupujących.


Ten czynnik ma też niebagatelne znaczenie dla firm deweloperskich, które na powrót zaczęły więcej budować. Deweloperzy zapowiadają rozpoczęcie realizacji nowych projektów, co wiąże się również z uchwaleniem ustawy, wprowadzającej program Mieszkanie dla Młodych wspierający nabywców nowych mieszkań oraz planem utworzenia przez BGK funduszu mieszkań na wynajem  i przeznaczenia na ten cel 5 mld złotych.


Ostrożnie wprowadzane na rynek nowe inwestycje i szybkie tempo sprzedaży przyniosło w ostatnim czasie spadek liczby mieszkań dostępnych w ofercie rynkowej. Jednak dane GUS za ostatni miesiąc pokazują. że już po raz czwarty na rynku deweloperskim nastąpiło ożywienie, jeśli chodzi o liczbę rozpoczynanych inwestycji. W październiku deweloperzy rozpoczęli budowę 7 tys. mieszkań. To aż o 81,9 proc. więcej w porównaniu z ubiegłym rokiem.


Także w zestawieniu z wynikami z 2011 i 2010 roku, poprawa jest bardzo widoczna. Październik nie należał pod tym względem do wyjątków. Już od kilku miesięcy dane GUS wykazują dynamikę wzrostu liczby budów rozpoczynanych przez deweloperów.



Czy kupimy jeszcze z rabatem? 2013-12-17



Wydaje się, że w mieszkaniówce kryzys już minął. Ceny mieszkań zaczynają wzrastać. Biura sprzedaży deweloperów wypełnione są klientami, którzy chcą kupić taniej i zdążyć zaciągnąć kredyt przed wprowadzeniem nowych przepisów. Jakie mieszkania są najczęściej wybierane? Czy można jeszcze liczyć na rabat?    


 


- Generalnie najbardziej pożądane przez klientów są gotowe lokale z tzw. segmentu popularnego. Wiąże się to z tym, że kupujący mają możliwość zobaczenia mieszkania i ponoszą niższe koszty obsługi kredytu hipotecznego - mówi serwisowi nieruchomości Dompress.pl - Tomasz Kaleta, dyrektor ds. sprzedaży w LC Corp.


 


Tomasz Kaleta przyznaje, że z uwagi na ograniczoną w ostatnich miesiącach podaż, okres sprzedaży mieszkań systematycznie się kurczy. Zauważa, że obecnie sprzedaje się więcej mieszkań niż jest wprowadzanych do sprzedaży. - W początkowym okresie budowy sprzedają się przede wszystkim małe mieszkania, które często kupowane są w celach inwestycyjnych. Takich transakcji w ostatnich miesiącach jest coraz więcej. To efekt niskich stóp procentowych oraz niskich cen mieszkań, przez co taka a nie inna lokata kapitału staje się bardzo korzystna - zwraca uwagę dyrektor LC Corp.   


 


Wyjaśnia, że w miarę postępu prac budowlanych pojawiają się chętni na większe lokale. Jednak największym zainteresowaniem w całym cyklu sprzedaży, cieszą się mieszkania z segmentu popularnego o najlepszej relacji liczby pomieszczeń do powierzchni. W tym segmencie rynku najważniejsza dla klientów, obok lokalizacji, jest cena całkowita za mieszkanie, która z kolei jest wypadkową powierzchni i ceny za mkw. 


 


Jak zaznacza Tomasz Kaleta, na największe rabaty można liczyć przy zakupie apartamentu, dużo niższe są one w tzw. segmencie popularnym. Wysokość upustów zależy od kilku czynników, w szczególności segmentu rynku, układu mieszkania i jego atrakcyjności, zaawansowania prac budowlanych, harmonogramu wpłat, oraz tego czy klient wraz z mieszkaniem kupuje miejsce postojowe lub komórkę lokatorską.


 


Przyznaje, że  w ostatnim kwartale wzrosła średnia cena mieszkań, również LC Corp podwyższyło ceny mieszkań dla niektórych z projektów. - Jeśli upusty są już przyznawane to dla małych mieszkań mają one charakter raczej symboliczny. O większych rabatach można myśleć przy mieszkaniach większych lub problematycznych (bez balkonu, z wystawką na północ, z dużą powierzchnią komunikacji) - zaznacza.    


 


Tomasz Kaleta  prognozuje wzrost cen mieszkań w kolejnych miesiącach, zwłaszcza dla nowo wprowadzanych projektów, które przygotowywane w okresie „kryzysu” lepiej dopasowane są do potrzeb rynku.


 


Piotr Kijanka - dyrektor ds. sprzedaży Wawel Service potwierdza, że deweloperom łatwiej jest sprzedać tańsze projekty. - Sprzedaż lokalu wartego ponad pół miliona złotych trwa zwykle dłużej niż lokalu wystawionego za 230 tys. zł. Są też takie mieszkania, których sprzedaż trwa nawet kilka lat - mówi serwisowi Dompress.pl.  


 


Zauważa, że na to, jak szybko sprzeda się mieszkanie składa się kilka czynników, ale w pierwszej kolejności kupców znajdują lokale o mniejszym metrażu i cenie, a w ostatniej mieszkania duże i drogie. - Według naszych wewnętrznych analiz przeciętna poszukiwana powierzchnia jest zbliżona do 50 m kw., a jedynie kilka procent kupujących szuka dużo większych lokali - podkreśla Piotr Kijanka.


 


Zwraca uwagę, że jeśli chodzi o metraż, wciąż najbardziej popularne są mieszkania dwupokojowe, o powierzchni 40 - 60 metrów kwadratowych. Takie lokale, ze względu na przeważający w Polsce model rodziny 2+1 lub 2+2 oraz zdolność kredytową nabywców, wydają się najbardziej rozsądnym wyborem. Przyznaje, że niezmiennie największą popularnością cieszą się mieszkania w lokalizacjach poza ścisłym centrum miasta, ale dobrze z nim skomunikowane, z rozbudowaną infrastrukturą.


 


Piotr Kijanka zaznacza, że w ofercie Wawel Service jest szeroki wybór mieszkań kompaktowych. W krakowskich inwestycjach spółki przy ul. Klonowica, Wężyka 10 i Wielickiej 44 oraz energooszczędnej inwestycji Borkowska (budynku B1 i B2) blisko 80 proc.  oferty stanowią lokale tego typu. Poszukujący w Krakowie mieszkań o większych metrażach i lokali dwupoziomowych znajdą je z kolei w projektach Wawel Service przy ul. Mochnackiego i Apartamenty Sowiniec na Woli Justowskiej.


 


Co tydzień do puli „Oferty Tygodnia” trafia kilka nowych ofert, które deweloper wystawia promocyjnej cenie. Obecnie kupując mieszkanie w inwestycjach Wężyka 10 i Borkowska (B1 i B2)  klienci Wawel Service mogą liczyć na komórkę lokatorską gratis.


 


Tomasz Panabażys, prezes zarządu firmy Dolcan informuje, że klienci poszukują głównie mieszkań w przedziale cenowym między 300 a 350 tys. zł. - Największym zainteresowaniem cieszą się mieszkania dwupokojowe lub trzypokojowe do 55 mkw. Najszybciej sprzedają się mieszkania na piętrach, koniecznie z balkonem lub tarasem. Czas, w jakim lokale trafiają do właścicieli zależy od stopnia zaawansowania inwestycji. W wypadku mieszkań gotowych nie jest to czas dłuższy niż 2 miesiące - szacuje prezes spółki Dolcan.


 


- Z naszej oferty bardzo dużym zainteresowaniem cieszyły się mniejsze mieszkania we flagowej obecnie inwestycji Ogrody Ochota przy Al. Krakowskiej, a także nieco większe mieszkania objęte specjalnymi promocjami związanymi z dniami otwartymi czy targami - przyznaje Tomasz Panabażys. Dodaje, że klienci cenią sobie inwestycję za doskonałą lokalizację, ciekawe układy mieszkań, a także ogrody zimowe z widokiem na miasto.


 


Twierdzi, że obecnie najdłużej sprzedają się lokale z segmentu, który można określić jako średnia wyższa półka, oraz mieszkania o dużych metrażach. - W związku z kryzysem, którego reperkusje są wciąż odczuwalne, klienci bardzo ostrożnie wydają każdą złotówkę i niechętnie decydują się na większe metraże. Chociaż ten trend zaczyna się powoli odwracać, nabywcy zaczynają poszukiwać też nieco większych mieszkań, to jednak te o największej powierzchni zwykle najdłużej czekają na nabywców - przyznaje prezes spółki Dolcan. 


 


Tomasz Panabażys zauważa, że polityka dotycząca negocjowania cen u każdego z deweloperów jest inna. - Jednak upusty zwykle zależą od metrażu danego mieszkania, jego układu, a także od specyfiki konkretnej inwestycji, głównie od jej położenia. Najczęściej w wypadku mieszkań najbardziej popularnych w danym czasie na rynku nabywcy mogą liczyć na mniejsze upusty. Tak jest obecnie w wypadku niewielkich mieszkań dwupokojowych - mówi serwisowi Dompress.pl.


 


- My z naszej strony stawiamy na indywidualne podejście do każdego klienta. Staramy się wychodzić naprzeciw ich oczekiwaniom, oferując także  promocje pozacenowe – wykończenie pod klucz, bony na materiały wykończeniowe, czy kuchnię w cenie. Również klienci kupujący mieszkania pakietowo mogą liczyć na wyższe rabaty - zaznacza.


 



W Warszawie ceny idą w górę 2013-12-17



Po raz pierwszy od dwóch lat, między lipcem a wrześniem bieżącego roku wzrosły średnie ceny transakcyjne mieszkań kupowanych we wszystkich dużych miastach w kraju. Jak informuje w swoim raporcie Związek Banków Polskich, wyjątkiem był Wrocław, w którym odnotowany został minimalny spadek cen nabywanych w tym czasie lokali na rynku pierwotnym i wtórnym. Na największym w kraju, warszawskim rynku mieszkaniowym w trzecim kwartale br. kupujący płacili za metr średnio 7249 zł, wykładając za lokal przeciętnie ponad 403 tys. zł.


Analitycy zastanawiają się, czy tendencja wzrostowa cen mieszkań okaże się trwała. Zwracają uwagę, że przyczyną zwyżki stawek transakcyjnych może być też zmiana struktury kupowanych mieszkań. Chętniej wybierane są teraz większe i droższe lokale niż w rok temu, kiedy działał jeszcze program dopłat do kredytów.  


Także firma Emmerson odnotowała wzrost średnich stawek na warszawskim rynku deweloperskim. Jej analitycy podają, że w trzecim kwartale bieżącego roku ceny ofertowe na stołecznym rynku pierwotnym wzrosły w porównaniu z cenami z roku ubiegłego.   


Według danych portalu Dompress.pl, metr kwadratowy nowego mieszkania w Warszawie wystawiony jest dziś do sprzedaży średnio za niespełna 7,1 tys. zł. Nie mniej w stolicy można znaleźć też oferty w cenie nawet poniżej 5,5 tys. zł, nie tylko na dalekiej Białołęce, czy Wesołej. W prawdzie w takiej kwocie dostępne są zazwyczaj lokale o większym metrażu,  ale jeszcze nie tak dawno o takich stawkach w Warszawie nie można było nawet marzyć. Dodatkowo deweloperzy oferują dziś różne promocje pozacenowe.   


- Wychodząc naprzeciw zmianom na rynku na osiedlu Alpha w warszawskich Skoroszach proponujemy lokale wykończone w cenie mieszkań deweloperskich. Inwestycja jest już ukończona więc klienci mogą od razu wprowadzić się do zakupionych lokali. Do końca roku mają jeszcze okazję zaciągnąć kredyt w wysokości 100 proc. wartości mieszkania razem z wykończeniem - zwraca uwagę Teresa Witkowska, dyrektor sprzedaży w Red Real Estate Development.     


W ostatnich miesiącach sprzedaż na rynku nowych mieszkań znacznie się poprawiła. Do zakupu zachęcają atrakcyjne ceny nieruchomości i najtańsze od lat kredyty hipoteczne. Do tego struktura nowo budowanych mieszkań jest lepiej dostosowana do obecnego zapotrzebowania klientów.  Powstaje dużo mniejszych mieszkań kompaktowych, na które może sobie pozwolić więcej osób.    


Niebawem przekonamy się, czy trend wzrostowy cen okaże się trwały. Na utrzymanie tendencji wzrostowej może mieć wpływ program przygotowywany przez Bank Gospodarstwa Krajowego, który będzie skupował od deweloperów mieszkania na wynajem. Wiele osób czeka również na nowy program dopłat Mieszkanie dla Młodych, który zacznie obowiązywać z początkiem nowego roku i także powinien przyczynić się do wzrostu sprzedaży mieszkań.   


Według raportu AMRON, trzecim kwartale tego roku w porównaniu do kwartału poprzedniego średnie stawki transakcyjne w największych miastach Polski wzrosły od 65 do 95 zł za metr kwadratowy. Biorąc pod uwagę skalę całego roku przeciętne stawki transakcyjne wzrosły tylko w trzech miastach, w Białymstoku, Poznaniu i Gdańsku. Czy kolejne porównania cen rok do roku pokażą wzrost w całym kraju, okaże się po podsumowaniu 2013 roku.  


 



Kogo stać na segment w Warszawie 2013-12-17



Warszawskie segmenty deweloperzy oferują nawet poniżej 500 tys. zł 


 


Najtańsze domy w zabudowie bliźniaczej i szeregowej oferowane są w Warszawie w kwotach zbliżonych do cen większych mieszkań położonych w centralnych obszarach miasta. Zakup segmentu nie wiąże się już dziś z tak dużym wydatkiem jak kiedyś. Po pierwsze spadły ceny nieruchomości, a po wtóre ich metraż został dostosowany do obecnych możliwości zakupowych klientów.     


 


W serwisie ofertowym Dompress.pl  można znaleźć 490 segmentów wystawionych przez deweloperów w ponad 70 inwestycjach. Oferowane są przede wszystkim w czterech stołecznych  dzielnicach: w Wilanowie, Wawrze, na Białołęce i Ursynowie. Kosztują przeciętnie ponad 920 tys. zł, a licząc za metr  5 860 zł.


 


Najtańszych ofert należy szukać w prawobrzeżnej części miasta, w Wawrze i na Białołęce. Można tam znaleźć segmenty nawet w cenie poniżej 500 tys. zł. W tych dwóch warszawskich dzielnicach powstaje najwięcej inwestycji oferujących tego typu nieruchomości, bo grunt pod ich budowę jest tam tańszy i łatwiej dostępny.


 


W Wawrze przeciętna stawka ofertowa za nowy segment wynosi ok. 710 tys. zł, a metr kwadratowy kosztuje średnio 4 220 zł. W podobnych cenach kupimy takie nieruchomości w projektach realizowanych przez deweloperów na Białołęce. Średnia cena segmentu w tej dzielnicy to ok. 692 tys. zł, przy cenie za metr o 100 zł wyższej niż w Wawrze, wynoszącej ok. 5 220 zł.


    


Dużo domów w zabudowie szeregowej i bliźniaczej powstaje też na Ursynowie, ale w tej chętnie wybieranej przez warszawiaków dzielnicy, stawki są już znacznie wyższe. Nowo wybudowany segment na Ursynowie kosztuje przeciętnie niespełna 1,5 mln zł, a licząc za metr ponad 8600 zł, podają analitycy Dompress.pl.  Oferta Wilanowa jest już mniejsza, a ceny segmentów jeszcze wyższe niż na Ursynowie. Chcąc zamieszkać w  domu w zabudowie szeregowej lub bliźniaczej w Wilanowie trzeba wyłożyć średnio ok. 1, 77 mln zł. Metr kwadratowy deweloperzy wyceniają tu na poziomie 9 320 zł.


 


Poza tradycyjnymi szeregowcami i bliźniakami coraz częściej na warszawski rynek deweloperzy wprowadzają ekskluzywne projekty, w których powstają niewielkie kameralne budynki kilkurodzinne  zaaranżowane w najlepszym stylu willowego budownictwa miejskiego. Oferowane są w nich przestronne apartamenty, zapewniające ich właścicielom wiele wygód. Mają np. tarasy na dachach, windy, obsługę concierge, czy system inteligentny dom.  Za taki luksus trzeba jednak sporo zapłacić, bo poza wysoką jakością wykończenia i serwisu, zapewniają zazwyczaj także atrakcyjną lokalizację.


 


Więcej na Dompress.pl



e-blogi.pl
  e-blogi.pl  [Załóż blog!] rssSubskrybuj blogi
[Zamknij reklamy]